O możliwości wprowadzenia systemu kartkowego mówiło się w Rosji w “strategii rozwoju handlu” zatwierdzonej w styczniu 2015. Walcząc ze skutkami kryzysu gospodarczego, niektóre regiony kartki na jedzenie o wartości tysiącarubli wprowadziły wówczas już w styczniu. Ogólnokrajowy program miał być gotowy i wejść w życie do połowy kwietnia 2015. Trochę się jednak „poślizgnął”.
Płatnicze karty na żywność, zasilane co miesiąc kwotą 1200 rubli (około 80 zł), mają otrzymać w tym roku najubożsi obywatele, których dochody są niższe od minimum socjalnego. Karta ma wyglądać jak zwykła karta bankowa. W wyznaczonych sklepach będzie można po jej okazaniu otrzymać rodzime produkty: mięso, ryby, owoce, warzywa, nabiał. Kwota jednak nie będzie się kumulować. Ekwiwalent przepadnie, jeśli nie zostanie w całości wykorzystany do końca miesiąca.
Za biednych oficjalnie uznaje się w Rosji ponad 20 mln ludzi (ponad 13 proc. obywateli). Szacuje się, że wsparcie ich kartkami żywnościowymi będzie kosztować 288 mld rubli (ok. 20 mld zł).
Kresy24.pl
