Rosyjskim władzom skończyły się środki na finansowanie wszystkich 83 regionów kraju. Spodziewając się ostrych protestów społecznych Kreml już teraz podjął intensywne przygotowania do ich tłumienia – wynika z raportu prywatnej amerykańskiej agencji wywiadowczej Stratfor.
“Na razie sytuacja wygląda jeszcze na względnie spokojną, ale reżim Putina zdaje sobie sprawę, że z chwilą pojawienia się dużego zadłużenia poszczególnych regionów pojawi się też realne ryzyko zachwiania stabilności społecznej” – przewidują analitycy.
Dlatego już teraz resorty siłowe w Rosji szykują się do przeciwdziałania protestom. W ciągu ostatniego miesiąca Duma Państwowa przyjęła pięć ustaw, które znacznie zwiększają uprawnienia policji, w tym w zakresie “użycia broni przeciwko osobom cywilnym”.
W regionach tworzone są też lokalne centra operacyjne do inwigilowania i paraliżowania w zarodku akcji protestu, o czym pisała niedawno “Niezawisimaja Gazieta”. Z kolei Akademia Wojskowa Sztabu Generalnego rozpoczęła systematyczne szkolenia w zakresie “zwalczania kolorowych rewolucji”.
Przystąpiono również do rozprawy z lokalnymi liderami opozycji, szczególnie z tymi, którzy zamierzają kandydować w planowanych na wrzesień wyborach samorządowych. Przez ostatnich kilka tygodni zatrzymano opozycjonistów w kilku rosyjskich miastach – przypomina Stratfor.
Kreml przeniósł też z grudnia na wrzesień 2016 roku wybory do Dumy Państwowej. Zdaniem rosyjskich służb, w czasie wakacji lub tuż po nich będzie łatwiej storpedować organizowanie przez opozycję ewentualnych protestów. Nie można też wykluczyć, że jeśli stan gospodarki będzie się pogarszał tak szybko jak dotychczas, Moskwa przeprowadzi wybory jeszcze wcześniej.
Jednak – mimo to – jeżeli światowe ceny eksportowanej przez Rosję ropy naftowej nie wzrosną znacznie w najbliższym czasie, kraj czeka trudny okres wstrząsów, a może i chaosu społecznego związanego z niewypłacaniem pensji, masowymi zwolnieniami czy drożyzną w sklepach – przewidują analitycy.
Kresy24.pl


