W jednym z kościołów Naddniestrza pop odprawiał egzorcyzmy nad cierpiącym na schizofrenię mężczyzną: ujeżdżał skręcającego się z bólu człowieka, po czym zaczął po nim deptać. Wideo zamieścił w sieci jeden z miejscowych parafian.
„Tak powinni potraktować Rogozina i Putina i przepędzić oba diabły” – komentują ukraińscy internauci.
Ponad 20 lat bycia rosyjskim protektoratem zrujnowało gospodarkę samozwańczej Naddniestrzańskiej Mołdawskiej Republiki. Kreml chciałby pozbyć się balastu, otrzymując w zamian faktyczne prawo weta w sprawie mołdawskiej integracji z Unią Europejską i oficjalną akceptację przez Zachód aneksji Krymu.
Od lat 90. Rosja wspiera Naddniestrze, pozostające poza kontrolą władz w Kiszyniowie. W 1990 roku licząca 550 tys. mieszkańców Republika Naddniestrzańska proklamowała niepodległość, której nie uznało żadne państwo.
Po podpisaniu w czerwcu r. 2014 przez Mołdawię umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską Rosja wprowadziła embargo na mołdawskie wina, owoce i warzywa. Jednak embargo nie dotyczy części przedsiębiorstw z Naddniestrza i Gagauzji – regionu zamieszkanego przez grupę etniczną pochodzenia tureckiego.
Władze w Kiszyniowie obawiają się, że Rosja, popierając tendencje separatystyczne w obydwu regionach, będzie dążyć do oderwania od Mołdawii zarówno Naddniestrza, jak i Gagauzji.
Kresy24.pl


