Główne wydarzenia rozegrały się w czwartek nie w Kijowie, gdzie opozycja parlamentarna porozumiała się z władzą, lecz w regionach. Pierwsza, jak można się było spodziewać, ruszyła do walki Zachodnia Ukraina.
We Lwowie, Równem, Czerkasach i Tarnopolu na ulice i główne place miast wyszły tysiące ludzi. Przejęli budynki obwodowej administracji. W zbuntowanych zachodnich obwodach organizują się oddziały samoobrony, kuchnie polowe i budowane są barykady wokół zdobytych obiektów.
W piątek do przejęcia władzy przygotowują się obwody Wołyński i Iwano-Frankowski, w których 23 stycznia był dniem żaloby po porwanym, bestialsko zamordowanym aktywiście Majdanu Juriju Wierbickim ze Lwowa.
W centralnych obwodach władza jest jeszcze w rękach rządzących, ale sytuacja w każdej chwili może się zmienić. Budynki administracji obwodowych w Chmielnickim i Żytomierzu zostały już otoczone przez manifestantów.
Oczekuje się, że dzisiaj będą przejmowane kolejne obiekty w zachodniej i centralnej Ukrainie.
Kresy24.pl
