Moskwa wymyśliła, jak pokonać kryzys: chce od USA zwrotu złota Romanowów.
„Historycy wciąż nie wiedzą, gdzie podziały się ogromne ilości złota będącego własnością Imperium Rosyjskiego” – piszą kremlowskie media i sugerują, że to dzięki nim kraje Zachodu zbudowały swój stan posiadania i władzę.
Niektórzy rosyjscy specjaliści od alternatywnej historii dziejów idą w spekulacjach dalej. Piszą, że dzisiaj, kiedy kraj jest w pogrążony w głębokim kryzysie (co wreszcie przyznają!), przydałoby się w jego pokonaniu „przetransferowane do USA złoto Mikołaja II, które wciąż leży w amerykańskich skarbcach, o czym wiedzą tylko nieliczni wtajemniczeni”.
„To dzięki rosyjskiemu złotu powstała amerykańska Rezerwa Federalna (FED), a jako że jednym z jej akcjonariuszy było Imperium Rosyjskie, więc teraz Federacja Rosyjska – jako prawny sukcesor carskiej Rosji ma prawo domagać się jego zwrotu” – przekonują „eksperci”.
Carskiego złota Rosjanie szukają od dziesięcioleci – poczynając od czekistów i NKWD. Poszukiwała go również FSB i inne rosyjskie służby. Wokół “skarbu Romanowów” i tego, czym dzisiaj byłaby Rosja, gdyby nie to, że złoto imperium przejął Zachód, wyrosły dziesiątki propagandowych legend. Oto jedna z nich:
Kresy24.pl

