Polski komentator Jakub Korejba po raz kolejny doprowadził do szału rosyjskich uczestników dyskusji w programie na żywo, szydząc z odwoływania się przez Rosję do tradycji stalinowskiej.
“Ja rozumiem dlaczego wy się tak trzymacie przeszłości. To dlatego, że w waszej teraźniejszości wszystko jest źle, a przyszłości być może w ogóle nie macie” – mówił Korejba. “Ale nie rozumiem dlaczego trzymacie się tych najbardziej okropnych fragmentów waszej historii” – dodał.
“Nie uda się wam zmusić nas – Polaków, żebyśmy pokochali generała Czerniachowskiego, który zabijał naszych bohaterów, rozstrzeliwał ludzi, którzy wcześniej przez 6 lat walczyli przeciwko hitlerowcom. Nie uda się wam zmusić nas, żebyśmy kochali Stalina” – podkreślił polski dziennikarz.
Zaznaczył jednak, że “czym innym jest szacunek dla bohaterskich czynów radzieckich żołnierzy”. “Z tym w Polsce nie mamy żadnych problemów. Ich cmentarze są w Polsce w stanie znacznie lepszym niż w Rosji” – podkreślił.
W reakcji na słowa Korejby jeden z rosyjskich uczestników dyskusji nazwał go “chamem i sukinsynem” i wyszedł ze studia w czasie programu.
Przypomnijmy, że jest to już kolejny skandal z udziałem Jakuba Korejby w rosyjskiej telewizji. Wcześniej wzbudził on jeszcze większą wściekłość i został zwymyślany od “nazistowskich swołoczy” za to, że sam mówił o “imperialistycznych swołoczach”, “sprzedajnych separatystach” i “Hitlerze – największym przyjacielu Związku Sowieckiego”.
W jeszcze innym programie Korejba zakpił z imperialistycznych ambicji Rosji mówiąc, że strącając rosyjski samolot “Turcja wskazała Moskwie, gdzie jest jej miejsce w światowej polityce”.
Wszyscy zastanawiają się, czym kieruje się rosyjska propaganda, umożliwiając uważanemu dotychczas za zdecydowanego rusofila Korejbie takie wyskoki na antenie, gdyż z całą pewnością nie są one przypadkowe. Trudno powiedzieć, czy chodzi o podsycenie nienawiści do Polski, czy o stworzenie wrażenia obiektywizmu tych mediów.
Kresy24.pl
