
Panorama Kaliningradu. Fot: printscreen/YouTube
Emerytowany generał Waldemar Skrzypczak udzielił kilka dni temu wywiadu „Super Ekspressowi”. Komentując wojnę na Ukrainie stwierdził, że „Obwód Kaliningradzki to terytorium, które jest pod okupacją rosyjską od 1945 roku” i „warto byłoby się o to terytorium upomnieć”.
Słowa byłego dowódcy wojsk lądowych, emerytowanego generała wywołały falę oburzenia Rosjan, jego wypowiedź cytują liczne rosyjskie media, a politycy komentują.
Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Federacji Konstantin Kosaczow powiedział; „Wygląda na to, że ten generał albo nie uczył się w szkole, albo całkowicie opuścił wszystkie lekcje historii – zarówno te dotyczące II wojny światowej, jak i własnego kraju”.
Z kolei Andriej Kliszas, przewodniczący Komitetu Rady Federacji ds. Legislacji Konstytucyjnej powiedział agencji RIA Novosti, że „takie wypowiedzi nie mają żadnych konsekwencji”. „Jest wielu głupców. Nie warto przywiązywać do ich słów szczególnego znaczenia” – dodał polityk.
26 marca były prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew przypomniał, w jakich okolicznościach Rosjanie mogą użyć broni atomowej; w przypadku uderzenia rakiety jądrowej na Rosję; w przypadku użycia broni jądrowej przeciwko sojusznikom Rosji; w przypadku ataku na infrastrukturę krytyczną kraju, która jest odpowiedzialna za funkcjonowanie sił odstraszania jądrowego; w przypadku wykrycia agresji i zagrożenia dla istnienia Federacji Rosyjskiej.
Jak powiedział, wszystkie przypadki są ujęte w dekrecie już podpisanym przez prezydenta Federacji Rosyjskiej.
Polityk zauważył, że pozwoli to „godnie odpowiedzieć na wszelkie ingerencje w nasz kraj, w jego niepodległość, w jego kurs”.
W przeciwieństwie do polityków rosyjskich, Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow poparł „roszczenia” byłego dowódcy polskich sił lądowych.
Daniłow uważa, że ambicje terytorialne Warszawy wobec rosyjskiego regionu mogą grać na korzyść Kijowa w konfrontacji z Moskwą.
„Polska, jeszcze nie na poziomie oficjalnym, zgłosiła już roszczenia do Obwodu Kaliningradzkiego. To na pewno by nam pomogło” – powiedział mówca.
Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony dodał też, że Ukrainie pomogłoby również, gdyby Gruzja i Mołdawia również „zaangażowały się w zwrot swoich terytoriów”.
oprac. ba



