Najlepszą odpowiedzią dla Rosji byłaby ścisła współpraca Polski i Litwy – twierdzi analityk Centrum Studiów Europy Wschodniej Laurynas Kasčiūnas.
Jego zdaniem, oświadczenie ministra spraw zagranicznych Rosji Sergeja Ławrowa, że Ukrainie walczy wielu Polaków i Litwinów, jest elementem wojny informacyjnej.
Kika dni temu Ławrow oświadczył, że na Ukrainie w batalionach finansowanych przez tamtejszych oligarchów walczy mnóstwo Polaków i Litwinów. Wypowiedź Ławrowa dla telewizji Bloomberg zamieścił na swojej stronie internetowej rosyjski MSZ.
„To jest próba wyodrębnienia Polaków i Litwinów z kontekstu europejskiego. Podkreślenia, że Ukrainę wspiera nie Zachód, nie Europa, nie Niemcy i Francja, tylko byłe postsowieckie państwa, takie jak Litwa i Polska” – cytuje Kasčiūnasa portal delfi.lt.
„Sądzę, że Rosja stworzyła nam wystarczającą przestrzeń, aby zapomnieć drobne nieporozumienia i zacząć współpracę strategiczną – współpracę strategiczną między Litwą i Polską. To byłaby najlepsza odpowiedź Rosji” – uważa litewski politolog.
Kresy24.pl



