Na 8 miesięcy robót publicznych zostali skazani wilnianin Jarosław Malinowski i jego kumpel Nerijus Janulevičius za to, że w listopadzie 2012 roku przy Mauzoleum z sercem Józefa Piłsudskiego na Rossie wywiesili plakat: “Tomaszewski, jeżeli nie przestaniesz szkodzić Litwie, twoje miejsce tu” oraz zostawili przy grobie opakowanie z ostrzeżeniem: “Uwaga bomba” i groźbą “Polacy umrą”.
W trakcie procesu Malinowski tłumaczył, że jest „Polakiem z Litwy, ale nie takim”, bo jeszcze w szkole szanował „Litwę – swój kraj”.
„Z tego powodu nie lubili mnie polscy uczniowie, bo będąc Polakiem popierałem Litwinów. W szkole Polacy ciągle gniewali się na Litwinów, sam byłem kilka razy pobity, naśmiewano się ze mnie” – żalił się „Polak z Litwy” Malinowski.
Dlatego on też postanowił się pośmiać, ale chociaż nie lubi – jak przyznał – „wychodzących na ulice polskich nacjonalistów”, „chciał ich tylko postraszyć”…
Kresy24.pl/zw.lt, DELFI
