W Kijowie, Odessie, Charkowie oraz kilku innych miastach Ukraińcy zafundowali rosyjskim firmom “krwawą sobotę”. Domagali się od władz wprowadzenia zakazu działalności rosyjskiego biznesu, którego dochody, osiagane na Ukrainie, finansują wojnę na wschodzie kraju i przyczyniają się do przelewu ukraińskiej krwi w Donbasie.
Kresy24.pl


