Drodzy Białorusini, bracia i siostry, dziś Wasz wielki dzień, Dzień Wolności. 25 marca 1918 roku, po 123 latach niewoli rosyjskiej wasz naród ogłosił wolę odzyskania niepodległego państwa. Niestety, bolszewicy byli silniejsi, chociaż należy podkreślić, że źródłem ich siły w żadnym wypadku nie była odwaga, ale wyłącznie ogromna liczba mięsa armatniego, które w wielu walkach pięknie pokonywał i brał do niewoli wasz bohater gen. Bułak-Bałachowicz, – napisał Polak Tomasz Maciejczuk, w liście do Białorusinów cytowanym przez niezależne media.
– Wielkie Księstwo Litewskie i Białoruska Republika Ludowa zostały zniszczone przez waszego wschodniego sąsiada. Dziś ten wasz wschodni sąsiad znowu zagraża waszemu bezpieczeństwu, waszej wolności i przyszłości.
Rosja od wielu lat sponsorowała Łukaszenkę tylko dlatego, żeby wasz naród nie wszedł na europejską ścieżkę Polaków i Litwinów. Łukaszenka walczył z demokracją, wsadzał was do więzień, blokował rozwój waszego języka i robił wszystko, aby wasz naród pozostał w sztuczne stworzonej sowiecko-białoruskiej tożsamości, zamiast prawdziwej – białoruskiej, której źródłem są Wielkie Księstwo Litewskie i Białoruska Republika Ludowa.
Nadchodzi Białoruska wiosna, a wraz z nią przyjdzie wielkie odrodzenie narodu białoruskiego. Tego procesu już nic nie zatrzyma, ani rosyjskie zniżki na gaz, ani łukaszenkowskie groźby, ani nawet brutalne tłumienie demonstracji. W niedalekiej przyszłości nad budynkiem białoruskiego parlamentu w Mińsk zobaczymy powiewającą biało-czerwono-białą flagę, a czerwono – zielona trafi tam, gdzie jej miejsce – na śmietnik historii.
Niech żyje Białoruś!
„Paszoł won!”. Polak pobity i wyrzucony ze studia w rosyjskiej TV (WIDEO)
Tomasz Maciejczuk/ Facebook.com
Kresy24.pl


