„…My już wiemy kto ma za granicą… kto ciągle przechowuje polskie pieniądze… trzymają, bo czekają, kiedy wróci polska władza. Czekacie na nią??? Kiszki z was wyprujemy!!! Pokażemy co znaczy nie słuchać sowieckiego oficera!”.
W przeddzień kolejnej rocznicy rozpoczęcia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej władze Brześcia zorganizowały imprezę, świętowano ostatni dzień pokoju. Wieczorem wystąpiła popularna rosyjska grupa Lube, której lider otwarcie wspiera okupację Krymu, a nowa władzę ukraińską nazywa „banderowskimi szujami”.
Warto zauważyć, że z okazji „święta”, nad brzeskim komitetem wykonawczym powiewała flaga Rosji.
Ulicami miasta przechadzali się „sowieccy sołdaci”, „oficerowie NKWD” i cywile przebrani w stroje z lat ’40.
Nie mogło oczywiście zabraknąć portretów Stalina i Putina. Ponad połowa członków grup rekonstrukcyjnych przyjechała do Brześcia z Federacji Rosyjskiej.
Białoruska opozycja wezwała do powstrzymania się od uczestnictwa w imprezach towarzyszących rocznicy wybuchu wojny, ponieważ byłby to brak szacunku do tragicznej przeszłości.
Kresy24.pl/euroradio.fm/racyja.com
