Ukraiński wywiad wojskowy wykradł rosyjskie dokumenty potwierdzające, że tylko w tym roku w starciach w Donbasie zginęło już 42 żołnierzy z Rosji. Natomiast w okresie styczeń – wrzesień 2015 r. zabitych zostało 627 Rosjan, a 2.155 odniosło rany.
“Od początku 2016 r. na terenie Obwodów Donieckiego i Ługańskiego zginęło 42 Rosjan. Dysponujemy potwierdzającymi to dokumentami” – oświadczył na briefingu prasowym przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Wadim Skibickij.
“Podkreślam, że wojska rosyjskie poniosły duże straty już po tym jak podpisano porozumienie rozejmowe w Mińsku, ale mimo to agresja rosyjskich wojsk okupacyjnych była kontynuowana” – dodał ukraiński wojskowy.
Z kolei według rosyjskich obrońców praw człowieka z organizacji “Ładunek-200 z Ukrainy do Rosji” (tak w rosyjskiej armii określa się transporty z zabitymi), od początku wojny w Donbasie zginęło 4.672 rosyjskich wojskowych, a kolejne 2.560 zaginęło bez wieści.
Największe jednorazowe straty armia rosyjska poniosła w ostatnim dniu listopada i w dwóch pierwszych dniach grudnia 2014 r. w czasie nieudanych szturmów na bronione przez Ukraińców lotnisko w Doniecku. Łącznie zginęło wtedy co najmniej 500 żołnierzy rosyjskich – twierdzą obrońcy praw człowieka z Rosji. Przypomnijmy, że lotnisko broniło się przez 242 dni.
Oczywiście nie ma żadnego potwierdzenia liczby zabitych Rosjan z oficjalnych źródeł rosyjskich, gdyż według zapewnień Kremla na Ukrainie nie ma i nie było rosyjskich żołnierzy. Ich pogrzeby w Rosji odbywają się potajemnie, a rodziny zabitych są informowane, że zginęli oni w czasie “ćwiczeń wojskowych” w graniczącym z Ukrainą Obwodzie Rostowskim.
Kresy24.pl



