“Nie – polonizacji Wileńszczyzny”, “Obrońmy ziemię naszych praojców, język państwowy i jedność terytorialną”, “Nazwy ulic – tylko w języku litewskim” – z takimi hasłami protestowało w niedzielę w Wilnie przed budynkiem litewskiego Sejmu około 500 osób.
Organizatorzy zapowiedzieli, że właśnie rozpoczęli walkę o Litwę i że będą się przed Sejmem zbierać aż obronią „wolności godność państwa”. Tych wartości chcą bronić przed… Akcją Wyborczą Polaków na Litwie. Przekonują, że „ustępstwa władz wobec żądań AWPL skazują inne mniejszości narodowe na Wileńszczyźnie na dyskryminację i ucisk”.
„Żądamy od koalicji rządzącej, aby nie naruszała litewskiego ustawodawstwa oraz przestrzegała Konstytucji (…), aby język litewski nadal miał status języka państwowego, polityka zagraniczna była adekwatna i zgodna z interesami Litwy oraz aby została zachowana jedność terytorialna” – mówił podczas wiecu jeden z jego organizatorów Paulius Stonis.
Był to kolejny protest przeciwko planom zalegalizowania polskich nazw miejscowości i ulic w rejonach zamieszkiwanych przez mniejszość polską, oryginalnej pisowni polskich nazwisk w dokumentach i zapowiedziom rewizji niektórych założeń krytykowanej przez Polaków ustawy o oświacie. W marcu antypolską demonstrację zorganizowało w Wilnie Towarzystwo Vilnija.
Kresy24.pl
