Rosyjska Federalna Służba Nadzoru nad Eksploatacją Surowców Naturalnych (Rosprirodnadzor) zaakceptował przebieg planowanego gazociągu Nord Stream 2 przez rezerwat Kurgalski przy rosyjskich brzegach Bałtyku, w obwodzie leningradzkim.
Kontrolowana przez Gazprom spółka Nord Stream 2 powołana do budowy drugiej nitki gazociągu łączącego Rosję i Niemcy przez Bałtyk twierdzi, że zachowa, a nawet wzmocni bioróżnorodność rezerwatu.
Przeciwko budowie Nord Stream 2 w tym miejscu protestuje Greenpeace, w tym rosyjski oddział tej organizacji. Ekolodzy domagają się, by zastosować specjalną metodę budowy gazociągu, tzw. mikrotunelowanie, bez potrzeby osuszania i głębokiego kopania ziemi. Nord Strem 2 chce układać rury w wykopach, których nie trzeba będzie oszuszać.. Zamierza też ograniczyć dostęp ludzi do terenów najcenniejszych z punktu widzenia ochrony przyrody.
Rosyjska gazeta “Kommiersant” cytuje Jelenę Głazkową z Instytutu Botaniki Rosyjskiej Akademii Nauk, której zdaniem przy budowie gazociągu taką metodą utracone zostaną unikalne ekosystemy rezerwatu, głównie – rośliny, które znajdą się na trasie rurociągu. Rezerwat Kurgalski obejmuje półwysep o tej samej nazwie oraz wyspy i wody Zatoki Fińskiej i Narewskiej.
Rurociąg ma prowadzić do Niemiec. Przeciwko inwestycji spośród sił politycznych w Niemczech jednoznacznie protestuje tylko partia Zielonych. Poza tym niemieckie filie międzynarodowych organziacji ekologicznych, jak WWF, Greenpeace oraz miejscowy Związek Ochrony Przyrody.
Oprac. MaH, forsal.pl
fot. CC BY 3.0

