Bez pomocy Rosji zwycięstwo jest niemożliwe. Putin nas porzucił i poszedł do Syrii. Ludziom ręce opadają, już stracili nadzieję – żalą się rozgoryczeni “wyzwoliciele Donbasu” (jeden wyraźnie narodowości kaukaskiej, drugi z riazańskim akcentem).
Do Syrii obaj się nie wybierają: Tutaj trzeba najpierw skończyć walkę – mówią w wywiadzie dla BBC, jednak już nie bardzo w powodzenie takiej misji wierzą…
Kresy24.pl



