Dyktator ostrzega, że tak ciężkiego roku, jak ten który ma nastąpić „w historii kraju jeszcze nie było”. Na taką szczerość Aleksander Łukaszenka zdobył się 22 grudnia podczas mianowania nowych szefów lokalnej władzy – jego słowa cytuje służba prasowa prezydenta.
Dyktator zwrócił szczególną uwagę na kwestie dyscypliny i porządku.
„Bez dyscypliny i porządku nie zrobicie nic. Jeśli nie wprowadzicie żelaznej dyscypliny – nic z tego nie będzie” – powiedział.
Mianując szefów organów władzy lokalnej, Łukaszenko powiedział: „Jeszcze jedna sprawa, która mnie nurtuje – jak na ironię chwili: Obejmując stanowiska wielu moich podwładnych (choć ja was ostrzegam, że jesteście na pierwszej linii frontu, twarzą w twarz z ludźmi) zaczyna poprawiać swój status materialny. Nie mam nic przeciwko temu, ale pamiętajcie, robicie to na własny koszt. Wielu przewodniczących komitetów wykonawczych „wyłożyło się na tym” – podkreślił Łukaszenka.
Ostrzegał również: „Jeśli idziecie na to stanowisko, musicie wiedzieć, że jesteście prześwietlani ze wszystkich stron, że patrzą na was ludzie. Następny rok będzie bardzo trudny, śmiem twierdzić, że w historii naszego kraju takiego roku jeszcze nie było. Rosja się wali, a co dzieje się na Ukrainie (a to jest nasz drugi rynek)…, Kazachstan zatonął. Musimy po prostu to przetrwać. A jeśli nie będziemy reagować na ludzi, ich sugestie, propozycje, nie wspierać ich, tylko polepszać swoją sytuację finansową, to taka władza narodowi nie potrzebna. Dlatego proszę, weźcie to do siebie”.
Kresy24.pl/charter97.org
