
Aleksander Łukaszenki. Fot: printscreen Pul Pierwogo
Aleksander Łukaszenka oskarżył Zachód, że planuje sfinansować jego zabójstwo. Ostrzegł prokuratora generalnego Andrieja Szweda, że zginąć może także on oraz inni urzędnicy z najbliższego otoczenia dyktatora.
6 lutego na spotkaniu z prokuratorem generalnym Białorusi, Aleksander Łukaszenka nakreślił kilka scenariuszy swojego obalenia.
„Obalenie, moje zabójstwo, zabójstwa urzędników. I nie jesteś tam w ostatnich wierszach (nie chcę cię straszyć, sam o tym wiesz). To znaczy wszyscy, którzy stanęli im w gardle – usunąć wszystkich. Będzie to finansowane przez Zachód” – powiedział Łukaszenka.
Spotkanie z prokuratorem Szwedem dotyczyło zakończenia procedury powrotu do kraju Białorusinów, którzy wyjechali z kraju po 2020 roku, by uniknąć więzienia i represji za udział w protestach.
Samozwańczy prezydent łaskawie pozwolił im powrócić, podpisał już w tej sprawie dekret a nawet publicznie zachęca uchodźców politycznych by wracali. Choć zapewniał ich o swojej wielkoduszności i szczytnym celu inicjatywy, kilkadziesiąt osób powracających z Polski na Białoruś już zostało aresztowane na granicy.
Jego wczorajsze przemówienie, w którym zarzucał opozycji przebywającej za granicą przygotowania do rewolucji, ataków terrorystycznych, zdradziło, że głośne zapewnienia o bezpiecznym powrocie na Białoruś, to tylko pułapka;
„Ja pytam, kim jesteście, małe dranie, kto za wami stoi? Tutaj krzyczą, że „milion uciekł z Białorusi”, oto są w Polsce, na Litwie i Ukrainie, jak hieny, stoją i szczękają zębami” – powiedział Łukaszenka.
Białoruski dyktator przyznał, że o sytuacji już wcześniej rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i szefem FSB Aleksandrem Bortnikowem.
oprac. ba za charter97.org

