
Fot: belta.by
„Jestem przekonany, że żadnej gorącej wojny nie będzie. Jeśli jakieś nazistowskie bezmózgi na Ukrainie nie dokonają prowokacji, to nie będziemy wojować, nie zbliżyliśmy się do takiej wojny”, oświadczył 10 lutego Aleksander Łukaszenka na spotkaniu z nowo mianowanymi wiceministrami.
Białoruski dyktator chyba się zreflektował, że przesadził z eskalacją retoryki wojennej, przyznał, że być może gdzieś przesadził z terminologią wojenną;
„Analizując swoje działania, często zastanawiam się, czy za dużo ludziom nie nagadaliśmy. Ale jak tu nie mówić, skoro wokół taka sytuacja? Z ludźmi trzeba rozmawiać, żeby rozumieli, że w każdej chwili… Oni (przeciwnicy) nas macają – to śmigłowiec wleci, to samolot, to dron. Już nie mówię o tym, że tam ludzie przechodzą przez granicę. Przeciwko nam prowadzona jest też wojna informacyjna, ekonomiczna i hybrydowa, po tym buncie (w 2020)”.
Łukaszenka odświeżył kadrę MSZ i mianował nowych ministrów. Zmiany dotyczą resortów edukacji i rolnictwa
oprac. ba



