Polityczna demolka na Ukrainie. Kraj ogarnęła fala tzw. “ludowej lustracji” – zrewoltowany tłum poluje na deputowanych, bije ich i wrzuca do śmieci. Na czele samosądów – coraz popularniejszy radykał z widłami, który nazywa ministra spraw wewnętrznych “debilem”. Czy ukraińska władza panuje jeszcze nad sytuacją w kraju?
“Przestańcie napadać na deputowanych! Nie dajcie się prowokować zlumpenizowanym marginalnym debilom! Jeśli tak dalej pójdzie, odwróci się od nas i Europa i Ameryka” – apeluje do zanarchizowanych Ukraińców minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow.
Problem w tym, że “marginalnych debili” jest coraz więcej – według ostatniego sondażu ich przywódcę – deputowanego Ołeha Laszkę popiera już ponad 10 proc. wyborców, a jego Partia Radykalna wyrosła na drugą siłę polityczną kraju.
“Awakow sam jest debilem! Nie rozumie, że ludzie używają radykalnych metod w odpowiedzi na bezprawie w państwie” – broni “ludowej lustracji” Laszko. Oskarża ukraińskie władze, że “dogadały się z bandą Janukowycza” i nie chcą żadnego z jej członków postawić przed sądem.
“Społeczeństwo z oburzeniem obserwuje jak dziesiątki ludzi Janukowycza znowu próbują wleźć do Rady Najwyższej w ramach Bloku Poroszenki oraz jako uzgodnieni z prezydentem indywidualni kandydaci” – grzmi Laszko, przypominając o mających się odbyć za niecały miesiąc wyborach parlamentarnych.
Fala “ludowej lustracji” rozpoczęła się na Ukrainie 16 września, tuż po uchwaleniu przez parlament ustawy lustracyjnej. Tuż przed gmachem parlamentu tłum schwytał deputowanego Witalija Żurawskiego i wrzucił go do kontenera na śmieci. W kolejnych dniach taki sam los spotkał wicegubernatora w Równem Aleksandra Danilczuka i parlamentarzystę Wiktora Pilipiszyna. Wsadzeniu do śmieci mera Charkowa Giennadija Kernesa zapobiegła jego ochrona.
We wtorek w Odessie tłum zwolenników Prawego Sektora, Euromajdanu ciężko pobił parlamentarzystę Nestora Szufricza. Kiedy próbował uciec, wielokrotnie przewracano go na ziemię i katowano. Aby odbić go z rąk tłumu milicja strzelała w powietrze i użyła gazu.
http://www.youtube.com/watch?v=i-Kbv2kGu64
W środę w Czerniowcach tłum wrzucił do śmieci nawet dyrektora miejscowego szpitala Manoiła Migajczuka.
“Skarpetek nie zmieniamy z lewej nogi na prawą, tylko z brudnych na czyste!” – głosi jedno z haseł “ludowych lustratorów”. Zdaniem obserwatorów, im bliżej wyborów, tym ich działania mogą stawać się bardziej radykalne, szczególnie w wydaniu Laszki, będącego najwyraźniej kimś w rodzaju “ukraińskiego Leppera”. Czy ukraińska scena polityczna wytrzyma taką “demokrację”?
Kresy24.pl / censor.net
