Znany na Ukrainie prorosyjski dziennikarz i pisarz Oleś Buzina został zastrzelony w czwartek przed własnym domem w Kijowie. Dzień wcześniej strzałem w głowę zabito w stolicy byłego deputowanego Partii Regionów Olega Kałasznikowa.
Do czwartkowej zbrodni doszło kiedy dziennikarz Oleś Buzina uprawiał jogging. Strzały padły z okna samochodu zaparkowanego przed jego domem przy ulicy Diegtiarewskiej. Świadkowie twierdzą, że był to niebieski Ford Focus z białoruskimi lub łotewskimi numerami rejestracyjnymi – BL8108W. Strzelało dwóch zamaskowanych mężczyzn. Dziennikarza trafiły cztery kule z pistoletów TT, w tym jedna w głowę.
Zdaniem milicji, samochód, z którego strzelali i którym uciekli zabójcy, mógł być wynajęty. Na miejscu mordu pracuje grupa operacyjno-śledcza pod kierownictwem samego szefa MSW Wasilija Paskala.
“Zarówno Buzinę jak Kałasznikowa zabito na zlecenie Kremla. Zrobiły to służby rosyjskie aby podsycić atmosferę terroru w Kijowie. Chodzi o pokazanie, że ukraińska władza zabija dawnych przeciwników Majdanu” – uważa doradca szefa MSW Anton Gieraszczenko.
Zdaniem komentatorów, mogło także chodzić o wyeliminowanie niewygodnych świadków w planowanych procesach mogących potwierdzić udział rosyjskich służb w siłowym tłumieniu ubiegłorocznych protestów na Majdanie.
Pisarz i publicysta Oleś Buzina był znany ze swoich prorosyjskich poglądów, opowiadał się za podziałem Ukrainy. W marcu br. zrezygnował z kierowania gazetą “Siegodnia”. Mówił, że protestuje w ten sposób przeciwko zakazowi krytykowania premiera Arsenija Jaceniuka i polityki ukraińskiej w Donbasie.
Z kolei Oleg Kałasznikow – zabity w środę wieczorem w Kijowie strzałem w głowę – był deputowanym dawnej Partii Regionów byłego prezydenta Wiktora Janukowycza. Wcześniej znany był m.in. z tego, że w czasie protestów na Majdanie organizował antymajdanowe wiece poparcia dla Janukowycza i osobiście bił schwytanych niezależnych dziennikarzy.
Rodzina zabitego polityka twierdzi, że ostatnio grożono mu śmiercią za to, iż zamierzał organizować prorosyjskie obchody 70-lecia zakończenia II wojny światowej. Kałasznikow to już 9-ty funkcjonariusz dawnego reżimu Janukowycza zamordowany w ostatnim czasie na Ukrainie.
O kolejnych niewyjaśnionych zbrodniach z tej “serii” czytaj w artykule Achmetow zabija polityków Janukowycza! Prokuratura: „To tajemnica państwowa”.
Kresy24.pl

