Odmowa rozmieszczenia rosyjskiej bazy wojskowej na terytorium Białorusi przez Aleksandra Łukaszenkę postrzegana jest na Kremlu jako „nieprzyjemny epizod”, wynika ze słów ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa.
– To naprawdę nieprzyjemny epizod. Ale najważniejsza nie jest forma, ale treść (…). Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wielokrotnie powtarzał, w tym odpowiadając na pytanie o bazę, że Białoruś jest w 100% sojusznikiem Rosji, i że białoruskie siły zbrojne należy uznać za chroniące nasze wspólne interesy i nasze wspólne terytorium”- przyznał rosyjski minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla Kommersant.
Siergiej Ławrow zauważył, że Białoruś i Rosja mają program wspólnych działań w zakresie polityki zagranicznej: „Takiego nie mamy z nikim innym”.
Szef rosyjskiego MSZ krótko odpowiedział także na temat projektu „Programu działań Białorusi i Federacji Rosyjskiej na rzecz wdrażania postanowień umowy o utworzeniu Państwa Związkowego”. Według niego negocjacje z Białorusią przebiegają „ściśle w zgodzie z umowami zawartymi w Traktacie Unii z 1999 r.”:
„Nie mówimy o niczym innym.” Określono cele priorytetowe, do których należy dążyć. Rządy obu krajów ciężko pracują w imieniu prezydentów.
oprac.ba


