
Wracamy do gry. Tak łatwo się nas nie pozbędą.
Witajcie ponownie, drodzy Czytelnicy. Po przegranej bitwie, w trakcie której odcięto nam finansowanie, zrobiliśmy odwrót na z góry upatrzone pozycje, dokonaliśmy przegrupowania i oto znów jesteśmy. Z nowym zapałem i po generalnym remoncie, który da Wam znacznie większy komfort czytania.
Dziękujemy wszystkim, którzy pozostali nam wierni i nie zwątpili. To dzięki Wam i waszym apelom postanowiliśmy kontynuować misję. Dla kogoś w Moskwie, czy Mińsku nasz powrót może być przykrą niespodzianką, ale to już jego problem.
Na razie będziemy pisać społecznie, więc materiałów będzie trochę mniej. Za to postaramy się, żeby były ciekawsze. Wiadomo jednak, że na dłuższą metę funkcjonować bez pieniędzy się nie da. Dlatego wkrótce pozwolimy sobie prosić Was o wsparcie, choćby drobne. Pojawią się też z czasem reklamy, ale – obiecujemy – nienachalne i nieinwazyjne.
Nie ruszamy więc z kopyta, ale stopniowo będziemy nabierać rozpędu. Miło znowu dla Was pisać. Bądźcie z nami!
Redakcja Kresy24.pl




Dodaj swój komentarz