Moskwa nie zgadza się z ustaleniami polskiej prokuratury, która oskarża rosyjskich kontrolerów lotów ze Smoleńska o umyślne sprowadzenie katastrofy pod Smoleńskiem, – stwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, którego cytuje „Lenta.ru”.
„Nie ma co do tego wątpliwości, że okoliczności tej tragedii, tej katastrofy zostały już dostatecznie szczegółowo zbadane. I, oczywiście, nie możemy się zgodzić z takimi wnioskami”- powiedział Pieskow.
Dodał, że rosyjskie organy śledcze prowadzą własne śledztwo, a praca będzie przez nich kontynuowana.
– Nie ma możliwości pogodzenia się z takimi wnioskami — oznajmił dziennikarzom rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.
3 kwietnia zastępca Prokuratora generalnego RP Marek Pasionek poinformował, że analiza dowodów pozwoliła na sformułowanie nowych zarzutów wobec kontrolerów lotów ze Smoleńska i trzeciej osoby, która znajdowała się w wieży.
– Wydano postanowienie o postawieniu dwóm kontrolerom lotów zarzutów umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym, wobec trzeciej osoby – pomocnictwa w sprowadzeniu katastrofy. Skierowaliśmy do strony rosyjskiej wniosek o pomoc prawną. Na obecnym etapie więcej szczegółów ujawnić nie możemy – rozszerzał wypowiedź zwierzchnika prokurator Kuczyński.
– Na zmianę zarzutów wobec kontrolerów ze Smoleńska i postawienie zarzutów trzeciej osobie pozwoliła nowa opinia fonoskopijna z odczytu rejestratorów – wyjaśniał.
Kresy24.pl

