Rosyjskie władze i społeczeństwo są zmęczone wojną w Donbasie. Uważa tak Leonid Krawczuk, przewodniczący ukraińskiej delegacji w Trójstronnej Grupie Kontaktowej ds. uregulowania sytuacji w Donbasie. Powiedział to w czasie wywiadu dla portalu „Segodnia”, odpowiadając na pytanie, czy Moskwa będzie nalegać na nową ustawę o specjalnym statusie Donbasu po wygaśnięciu obowiązującej ustawy.
„Uważnie słucham wszystkich Rosjan: prezydenta, ministra spraw zagranicznych, Kozaka, Gryzłowa. Czuję, że chcą pokoju w Donbasie. Czuję to. Nie gwarantuję, że wszystko już szczegółowo zrozumiałem, zajrzałem, proszę mi wybaczyć, w duszę każdego z nich. Ale myślę, że Rosja też jest zmęczona wojną, rosyjskie matki, których synowie giną w Donbasie, płaczą tymi samymi gorzkimi łzami, co ukraińskie. Dlatego wojna nie może trwać. Trzeba ją zakończyć pokojem” – powiedział.
Zdaniem Krawczuka strona rosyjska nie będzie już trzymać się kwestii statusu Donbasu, ale przyznaje, że Moskwa nie pójdzie na ustępstwa. „Jestem przekonany, że nie będą się dłużej trzymać tych pytań, o których pan mówi. Jeśli nagle poczujemy, i ja to dopuszczam, że nie chcą ustępstw, pokazujemy, że jesteśmy gotowi, a oni mówią „nie”… No to przynajmniej ja mam dość odwagi, siły i wolę powiedzenia: zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, wychodząc z ukraińskiej bazy ustawodawczej, konstytucji, prawa międzynarodowego, ale oni nas nie wysłuchali, więc widzę, że proces miński nie ma perspektyw. Zaczynamy szukać innych możliwości” – podsumował.
Opr. TB, https://www.segodnya.ua/
fot. http://www.kremlin.ru/
