Zbliża się kolejna rocznica zakończonej IV rozbiorem Polski zbrojnej napaści, jakiej dokonał Związek Sowiecki 17 września 1939 na Polskę będącą w stanie wojny z hitlerowskimi Niemcmi. W Warszawie, w Rosyjskim Centrum Nauki i Kultury, otwarta została właśnie – jakże na czasie! – wystawa „Pamiętaj, świat uratował sowiecki żołnierz”.
„Wystawa ma na celu przekazanie prawdy historycznej i ustalenie priorytetów w historycznym układzie współrzędnych” – wyjaśnił jej cel dyrektor Rosyjskiego Towarzystwa Wojenno-Historycznego Władysław Kononow.
W ramach „przekazywania prawdy historycznej i ustalania priorytetów w historycznym uładzie współrzędnych” proponujemy Rosjanom zorganizowanie kilku innych wystaw nt. tego okresu: o pakcie Ribbentrop-Mołotow, rosyjsko-niemieckim rozbiorze Polski, sowiecko-niemieckiej współpracy przed 1941 rokiem, sowieckich mordach na polskich patriotach, zniewoleniu Polski i innych krajów po zakończeniu wojny… Tematów do pokazania prawdy historycznej jest naprawdę sporo…
Tymczasem, przemawiając na otwarciu wystawy w ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew przypomniał stanowisko Kremla w tej materii: „Podawanie w wątpliwość zasług zwycięzców, przepisywanie historii, demontowanie pomników, jest równoznaczne ze znieważeniem naszego narodu, narodów państw wchodzących w skład byłego Związku Radzieckiego, potomków zwycięzców. To bardzo poważna zniewaga, która pozostawi głębokie blizny na naszych relacjach w przyszłości”. Uznał też, że „współczesna demokracja nie byłaby możliwa, gdyby siły dobra pod postacią żołnierzy Armii Czerwonej i sojuszników nie odniosły zwycięstwa” i wskazał, że „tym, którzy zdobyli to zwycięstwo dla przyszłych pokoleń, należy się hołd pamięci”. „Nie zrezygnujemy z tego stanowiska, bez względu na to, jak bardzo by starano się nas przekonać – dodał Andriejew.
Kresy24.pl
