W wyniku wybuchu zginął dzisiaj o 6 rano we własnym biurze dowódca batalionu „Somalia” Michaił Tołstych (ps. Giwi). W momencie eksplozji był w swoim gabinecie. Jak informują rosyjskie i separatystyczne media, „ciało zostało zidentyfikowane”.
“To i wcześniejsze morderstwo Arsienija Pawłowa (ps. Motorola) jest kontynuacją wojny terrorystycznej rozpoczętej przez kijowskie władze przeciwko mieszkańcom Donbasu” – oświadczyli separatyści, według których “za atakami terrorystycznymi stoją ukraińskie służby specjalne, które starają się zdestabilizować sytuację w DNR”.
Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja, że “Giwi” brał udział w starciach w rejonie Awdijiwki i został lekko ranny. Informacje o jego śmierci pojawiały się już wcześniej. Było tak np. w grudniu ub.roku, krótko po tym, jak lider DNR Aleksander Zacharczenko ogłosił, że w przypadku kontynuowania „grabieży państwowej własności” Michaił Tołstych dołączy do zabitego w zamachu Arsena Pawłowa („Motoroli”).
Komentowano wówczas, że donbaski przestępca wojenny, dowódca separatystycznego batalionu „Somalia”, miał zginąć w wyniku wybuchu samochodu. „Z Giwim koniec. Szczegółów nie znamy. Potwierdzamy fakt zamachu. Wiemy tylko, że samochód, którym jechał pod osłoną został wysadzony” – donosili anonimowi informatorzy.
Tym razem o śmierci “Giwiego” poinformowały czynniki “oficjalne”. “Ministerstwo obrony DNR” ogłosiło “wzmocnienie środków bezpieczeństwa, wezwało mieszkańców do zachowania spokoju, a w przypadku wykrycia podejrzanych osób zgłoszenia tego do organów bezpieczeństwa”.
Kresy24.pl
