Partia “Batkiwszczyna” wyszła z koalicji rządowej na Ukrainie. Poinformowała o tym osobiście na konferencji prasowej szefowa partii, była premier Julia Tymoszenko.
Rozłam w rządzącej Ukrainą koalicji to skutek odrzucenia we wtorek wieczorem przez większość parlamentarną wniosku o wotum nieufności wobec rządu Arsenija Jaceniuka, pomimo że dymisji premiera i wymiany ministrów domagał się sam prezydent Petro Poroszenko.
Rada Najwyższa odrzuciła wprawdzie roczne sprawozdanie złożone przez szefa rządu, ale wniosek o wotum nieufności poparło tylko 194 deputowanych zamiast wymaganych do jego uchwalenia 226-ciu. Wśród tych, którzy opowiedzieli się za dymisją była m.in. Julia Tymoszenko i jej partia.
“Spójrzmy prawdzie w oczy. W parlamencie Ukrainy nigdy nie istniała proeuropejska, demokratyczna koalicja działająca w interesie narodu. Zamiast tego kwitła zakulisowa klika cieni, która rządziła w swoim własnym interesie. Z tego powodu doprowadzono państwo do stanu skrajnego zniszczenia życia obywateli” – uzasadnia zerwanie koalicji Julia Tymoszenko.
Po opuszczeniu koalicji rządowej przez “Batkiwszczynę” obecny rząd nadal może jednak liczyć na większość w parlamencie. Ugrupowania koalicyjne: Blok Petro Poroszenki, Front Ludowy, czyli partia premiera Jaceniuka oraz partia “Samopomoc” mera Lwowa Andrija Sadowego mają bowiem nadal łącznie 243-ch deputowanych, a do rządzenia wystarczy im 226-ciu.
Nie zmienia to faktu, że opozycja w parlamencie poważnie zyska na sile, a sytuacja na ukraińskiej scenie politycznej znacznie się zaostrzy.
Kresy24.pl

