Rosyjskie ministerstwo obrony zaprezentowało nowe stanowisko w sprawie zestrzelenia 18 września samolotu Ił-20.
Tym razem Rosja ma pewność kto się do tego przyczynił.
Nowe wskazania z urządzeń znajdujących się w punkcie dowodzenia systemu rakietowego S-200 – oświadczył generał-major Igor Konaszennikow – nie tyle wskazują a dowodzą, że wina za tragedię związaną z samolotem leży w całości po stronie sił powietrznych Izraela i tych, którzy decydują o ich działaniu.
Tak więc oświadczenia strony izraelskiej, że nie ponoszą odpowiedzialności za wydarzenia związane ze śmiercią piętnastu rosyjskich wojskowych są kłamstwem.
Strona izraelska – kontynuuje Konaszennikow – wprowadziła w błąd siły rosyjskie co do miejsca planowanego ataku, czym spowodowała, że w zagrożonej strefie znalazł się samolot rozpoznawczy Ił-20. Nie podano także lokalizacji izraelskich myśliwców F-16. Te zaś wykorzystały rosyjski samolot jako swego rodzaju tarcze za którą mogły się skryć. Ponadto przez 40 minut od momentu zestrzelenia lotnictwo izraelskie nie poinformowało strony rosyjskiej o rejonie w którym Ił-20 wpadł do morza.
Koronnym dowodem tej wersji jest film animowany zaprezentowany przez ministerstwo.
Adam Bukowski
