
Ilustracja: Ziwotnyj Mir / YouTube
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy niedźwiedzie w Rosji rozszarpały co najmniej 10 osób – donosi Life. Rozjuszone drapieżniki atakują ludzi z głodu – na Syberii zaczęło brakować im “wegetariańskiego” pożywienia.
Najnowszy przypadek śmierci z łap niedźwiedzia miał miejsce 16 września pod Kireńskiem w obwodzie irkuckim. Futrzasta bestia zabiła od razu dwóch zbieraczy jagód. Cztery dni wcześniej w tym samym rejonie ofiarą niedźwiedzia padł emeryt-grzybiarz.
Najwięcej informacji o agresywnych niedźwiedziach dociera jednak z sąsiedniej Buriacji. W ciągu zaledwie jednej doby służby leśne odebrały tam aż 27 telefonów alarmowych o takich atakach i musiały zastrzelić 7 osobników.
Wcześniej 7 września koło ułusu Churtaga znaleziono mężczyznę ciężko poranionego przez brunatnego drapieżnika. Zmarł w szpitalu. Wkrótce potem znaleziono ciało jeszcze jednej ofiary w rejonie Barguzińskim.
Podobne wieści nadchodzą też z innych regionów Syberii. W Kraju Krasnojarskim niedźwiedź zabił 16 września emerytkę tuż obok jej domu we wsi Wierchnij Kebeż. W sierpniu inny drapieżnik zaatakował turystów pod namiotem w bazie wypoczynkowej Artybasz na Ałtaju. Wdarł się do środka, wywlókł 29-letnią kobietę, zaciągnął ją do lasu i tam zagryzł.
Eksperci z Ministerstwa Przyrody twierdzą, że powodem tej wzmożonej agresji niedźwiedzi jest głód. W tym roku na Syberii niemal całkowicie zabrakło bowiem ich naturalnego roślinnego pożywienia. W ogóle nie obrodziły orzechy cedrowe i laskowe, a jagód i grzybów jak na lekarstwo.
“Z tego powodu niedźwiedzie nie są syte przed zapadnięciem w zimowy sen, a właśnie teraz powinny najbardziej nabierać wagi na zimę. W poszukiwaniu jedzenia wychodzą więc na drogi, zbliżają się do wsi, plądrują wysypiska śmieci i kontenery, a także odchody wyrzucane w pobliżu gospodarstw rolnych” – tłumaczy Tatiana Aramilewa z resortu przyrody.
I nie jest to bynajmniej jakiś lokalny problem, tylko zjawisko na dużą skalę, biorąc pod uwagę, że obecnie w Rosji żyje 307 tys. niedźwiedzi. Ich populacja w ciągu ostatnich 36 lat wzrosła 2,3-krotnie – wynika z danych statystycznych.
Informacje o “nasileniu aktywności” brunatnych drapieżników nadchodzą też z Białorusi – zobacz: Niedźwiedzia psychoza. “Są wszędzie!” Fakt, coś ich sporo
