
Friedrich Merz. Fot: @bundeskanzler/Friedrich Merz
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział 17 września, że era „bezwarunkowej przyjaźni transatlantyckiej” między Stanami Zjednoczonymi a Europą, która narodziła się po II wojnie światowej, prawdopodobnie dobiegła końca w dającej się przewidzieć przyszłości – podaje Bloomberg.
Przemawiając do członków swojej partii w Berlinie, Merz zauważył, że w Stanach Zjednoczonych zmieniają się poglądy polityczne i postawy wobec sojuszu transatlantyckiego. Według niego kraje europejskie nie mogły przewidzieć takich zmian wcześniej.
„Era bezwarunkowej przyjaźni transatlantyckiej najprawdopodobniej dobiegnie końca w dającej się przewidzieć przyszłości” – stwierdził Friedrich Merz. Jego słowa padły w obliczu narastających napięć między Waszyngtonem a Brukselą.
Prezydent USA Donald Trump zareagował na propozycję uznania Kanady za członka stowarzyszonego Unii Europejskiej, grożąc nałożeniem nowych ceł na kraje europejskie, jeśli uzna taką współpracę za szkodliwą dla Ameryki. Zapowiedział również wstrzymanie handlu z Europą w niektórych obszarach.
Trump powiedział później, że Stany Zjednoczone „ciągną” kraje europejskie, z którymi mają 200-miliardowy deficyt handlowy. Argumentował, że Waszyngton mógłby po prostu zrezygnować z handlu z Europą.
Przywódca USA groził Unii Europejskiej na początku swojej drugiej kadencji. Był bliski wprowadzenia 50-procentowych ceł na towary z Europy, ograniczenia dostępu UE do amerykańskiego rynku zbrojeniowego oraz redukcji liczby amerykańskich żołnierzy w Europie.
Bloomberg zauważa, że słowa Merza przypominają wypowiedź byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel z maja 2017 roku. Wówczas, podczas pierwszej kadencji prezydenckiej Trumpa, powiedziała ona, że relacje oparte na zaufaniu, nawiązane po II wojnie światowej, „w pewnym stopniu zostały utracone”.



