“Wjatrowycz trafił do państwowej instytucji, którą jest UIPN, jako aktywista Majdanu. Jest wręcz modelowym przykładem historyka-aktywisty. Niby jest on historykiem, posiada wykształcenie w tej dziedzinie, ale w rzeczywistości jawi się jako aktywista polityki pamięci. Jest też figurą polityczną. Jego mianowanie było świadomą, polityczną decyzją podjętą przez partię Front Narodowy”.
– Popularna w Polsce teza o tym, że do pogorszenia stosunków doszło wyłącznie na skutek polityki Wjatrowycza wobec UPA, jest bardzo naiwna. Ponieważ była to polityczna decyzja powiązana z Majdanem, jego ewentualne odwołanie jawi się jako dość problematyczne. Ukraińska polityka pamięci kierowana przez Wjatrowycza opiera się na symbolicznym oddzieleniu się od Rosji. W sytuacji wojny, która ciągle trwa (o czym często się zapomina), jakakolwiek próba jego usunięcia musiałaby skutkować oskarżeniami o rosyjską agenturę wobec polityka, który by ją podjął. A proszę mi wierzyć, że nikt nie chce być “agentem Kremla” – mówi w obszernym wywiadzie dla „Nowej Konfederacji” Andrij Portnow. POLECAMY!
Kresy24.pl


