
Robert „Madziar” Browdi . Zdjęcie: Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy
Rosja zapowiedziała nagrodę w wysokości 20 milionów dolarów za informacje dotyczące miejsca pobytu dowódcy Sił Bezzałogowych SZU, Roberta Brovdiego „Madziara”. Okupanci chcą go żywego.
Kreml uczynił Brovdiego jednym z głównych celów ze względu na wysoką skuteczność ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych. Według doniesień medialnych Kreml poinformował o wyznaczeniu nagrody za pośrednictwem postsowieckich grup przestępczych. Ponadto, rosyjskie sądy zaocznie uznały ukraińskiego oficera winnym terroryzmu i skazały go na kilkadziesiąt lat więzienia.
Ze względu na groźbę likwidacji ukraiński dowódca i jego podwładni przestrzegają ścisłych zasad tajności.
Gillian Kay Melchior, reporterka „The Wall Street Journal”, która przeprowadziła z nim wywiad relacjonowała, że podczas podróży na spotkanie z „Madziarem” jego ludzie poprosili ją o wyłączenie geolokalizacji w telefonie i przełączenie urządzenia w tryb samolotowy. Następnie smartfon trafił do specjalnej torby Faradaya, blokującej sygnały Wi-Fi, sieci komórkowej, Bluetooth i GPS.
Brovdi wiąże zainteresowanie Rosji swoją osobą ze stratami jej wojsk. Jak twierdzi, Siły Systemów Bezzałogowych stanowią około 2,5% całkowitej liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy, ale to właśnie na wojska dowodzone przez majora Brovdiego przypada około jednej trzeciej strat rosyjskich w ciągu ostatniego roku.
Dowódca poinformował również, że od początku wojny na pełną skalę okupanci zabili 79 żołnierzy z oddziału „Ptaki Madziara”. Według jego obliczeń na jednego poległego żołnierza Sił Systemów Bezzałogowych przypada 656 zabitych lub rannych rosyjskich żołnierzy.
„Nie uważam tego stosunku za wystarczająco dobry” – powiedział Brovdi.
Ostatniej nocy w obwodzie krasnodarskim Federacji Rosyjskiej po ataku dronów wybuchł pożar w bazie paliwowej Edelweiss-95.



