Chluba Kremla – Gazprom – zmaga się z falą międzynarodowych pozwów. Niezadowolenie europejskich klientów wynika z praktyk monopolistycznych stosowanych przez rosyjski koncern. Obojętna nie pozostaje nawet Komisja Europejska, dotąd raczej wstrzemięźliwa wobec zarzutów podnoszonych przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej – pisze Robert Cheda w internetowym wydaniu “Gazety Finansowej”.
Nasza część kontynentu, w przeciwieństwie do zachodniej, jest od lat dyskryminowana przez Rosję. Dlatego Polska i państwa bałtyckie wypracowały strategię uniezależnienia od wschodniego dostawcy. I nie tylko, bo prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne wymaga ukrócenia bezkarności Gazpromu, także przy wykorzystaniu instrumentów prawa międzynarodowego. Co ciekawe, w ostatnim czasie przykład daje Ukraina, której pozwy mogą stać się wzorem do naśladowania. Jak przebiega starcie Europy z rosyjskim monopolem? Jaki jest stan polskich interesów gazowych? Czy można wykorzystać ukraiński precedens do wzmocnienia naszych szans negocjacyjnych? (WIĘCEJ)
Kresy24.pl


