Rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej i pełnomocnik MON ds. utworzenia Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu Bartłomiej Misiewicz poinformował w poniedziałek, że składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa: “W CEK NATO pod kierownictwem płk. Duszy dochodziło do niepokojących scen, zachowań i działań”.
(…) gdy weszliśmy do biura dyrektora płk. Duszy, to godło polskie było za żaluzjami, a w centralnym miejscu wisiał herb Federacji Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. To bardzo ciekawa informacja. Zabezpieczyliśmy dokumenty o klauzul od zastrzeżonej, przez poufne, po tajne i ściśle tajne. (…) To było państwo w państwie – cieszę się, że mogliśmy to rozbić. Zrobiliśmy kolejny krok w celu zabezpieczenia Polski i Polaków – cytuje wypowiedź rzecznika MON portal wPolityce.pl.
Jednym z działań, które trzeba wyjaśnić, jest kwestia dokumentów z kancelarii tajnej, które znalazły się prawdopodobnie bezprawnie w CEK NATO. Stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa — powiedział Misiewicz podkreślając, że sama instytucja „nie ma na razie nic wspólnego z NATO poza nazwą” i że dopiero zostanie akredytowana.
Przypomnijmy: Kilka dni temu MON wypowiedział umowę o współpracy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Minister obrony Antoni Macierewicz podjął też decyzję o odwołaniu z Centrum Eksperckiego ds. Kontrwywiadu NATO płk. Krzysztofa Duszy i płk. Piotra Pytla. To właśnie oni byli we władzach SKW, gdy zawarto umowę z FSB. Dawała ona rosyjskim służbom specjalnym możliwość bezkarnej infiltracji polskiego kontrwywiadu wojskowego.
Kresy24.pl/wPolityce.pl
