O tym, że to polska ekipa, a nie ukraińscy aktywiści, jak podawała część mediów, czyści zdewastowany w zeszłym tygodniu cmentarz w Bykowni pod Kijowem, dowiedział się nieoficjalnie ze źródeł dyplomatycznych reporter RMF FM Krzysztof Zasada.
Obraźliwe napisy namalowane czerwoną farbą na tablicach i nagrobkach mogą zostać usunięte jeszcze w tym tygodniu.
Według rozmówców RMF FM, ekipa została wysłana z Polski, ponieważ strona ukraińska nie miała pieniędzy na usunięcie zniszczeń. Za wszystko zapłaci polski rząd. Koszty mają się zamknąć w 100 tysiącach złotych.
Na razie usuwane są napisy z polskiej części cmentarza w Bykowni. Remontowane są też kolumny przy wejściu do nekropolii. Rozważane jest również wyczyszczenie farby z ukraińskiej części cmentarza. “To ma być gest dobrej woli” – tłumaczy jeden z rozmówców reportera RMF FM.
Kresy24.pl/RMF FM
