O tym marzą wojujące feministki? Żeby faceci odprowadzali je na dworzec, kiedy armia – w ramach równouprawnienia – pośle je na pole walki? Tytułowe zdjęcie opublikowali ukraińscy wolontariusze.
Odjeżdżająca na front kobieta – matematyk z dyplomami dwóch wyższych uczelni – jest żoną i matką. Do komisji poborowej zgłosił się również jej mąż, ale przecież ktoś powinien zając się dziećmi. Małżonkowie uzgodnili, że tata lepiej wywiąże się z obowiązku opieki nad potomstwem, a mama bardziej przyda się na wojnie.
W Międzynarodowym Dniu Kobiet ulicami Charkowa i Lwowa przeszły marsze feministek. Dużo ich nie było, raptem po 100 w każdej plus kilkudziesięciu wspierających akcję mężczyzn. Życzenia z okazji 8 marca wystosował do pań prezydent Ukrainy. Petro Poroszenko ppodkreślił, że Ukrainki pełnią służbę w siłach zbrojnych w konflikcie z prorosyjskimi separatystami.
W ukraińskiej armii pracuje 54 tysi. kobiet, z czego ponad 20 tys. jest żołnierzami. Status uczestnika działań bojowych ma ok. 2 tys. kobiet . „Ukraina jest dumna z waszej nieugiętej postawy i odwagi” – napisał prezydent na Facebooku.
Kresy24.pl

