Mieszkańcy Doniecka informują o potężnych wybuchach i salwach z dział i czołgów na północy i zachodzie miasta. Słychać także serie z broni maszynowej – donosi portal Siegodnia. Czy doszło do zerwania rozejmu w Donbasie? OBWE twierdzi, że na linii frontu ponownie pojawiły się czołgi separatystów.
Kanonada w Doniecku rozpoczęła się w piątek około południa. Nie wiadomo kto strzela, ale – zdaniem mieszkańców, którzy mają już w tym zakresie spore doświadczenie – tym razem nie są to ćwiczenia artyleryjskie, które wcześniej prowadzili separatyści w okolicach miasta.
“W centrum słyszymy głośną strzelaninę. Na zmianę – z broni maszynowej, haubic i czołgów. To chyba nie są ćwiczenia” – mówi Ilja z Doniecka. Oficjalnie żadna ze stron nie informuje jednak na razie o wznowieniu walk w Doniecku i na jego przedmieściach. Nie ma też doniesień o ofiarach.
Z kolei obserwatorzy OBWE poinformowali, że zarejestrowali z drona 29 czołgów separatystów na pierwszej linii frontu, co oznacza złamanie przez nich rozejmu. Przypomnijmy, że zgodnie z jego warunkami, obie strony miały wycofać czołgi i artylerię.
Tymczasem 16 czołgów separatystów zauważono w rejonie miejscowości Sołncewo, a 13 czołgów koło Mirnego. Z kolei w rejonie Stachanowa i Mospino ponownie pojawiły się ciężkie haubice separatystów oraz wyrzutnie rakietowe “Grad – podaje wywiad ukraiński.
Kresy24.pl

