Po wczorajszej informacji, że słynny dowódca donieckich separatystów Igor Girkin (Striełkow) został ciężko ranny, dziś oficjalnie stracił on stanowisko. Jego obowiązki ma pełnić Władimir Kononow – podaje Interfax.
Separatyści, którzy sami poinformowali początkowo o ciężkiej ranie Girkina, obecnie twierdzą, że czuje się on dobrze i przebywa w Moskwie. Informacje o tym, że został ranny nazwali “wrogą propagandą”.
Igor Wsiewołodowicz Girkin to były pułkownik Głównego Zarządu Wywiadowczego Rosji (GRU), walczył w Jugosławii po stronie Serbów jako najemnik opłacany przez Rosję. Jest monarchistą. W samozwańczym rządzie Donieckiej Republiki Ludowej pełnił funkcję “ministra obrony”.
Odpowiada m.in. za porwanie obserwatorów OBWE. W Rosji Girkin jest obecnie równie popularny jak prezydent Władimir Putin. Rosyjska Cerkiew prawosławna handluje już książką “Igor Striełkow – horror banderowskiej junty. Obrona Donbasu”. Pojawiły się też doniesienia, że w właśnie w obawie przed rosnącą popularnością watażki, Putin rozkazał go zlikwidować.
Prawdopodobnie to właśnie Girkin odpowiada za dokonanie krwawych zamachów bombowych na budynki mieszkalne w Rosji w 1999 roku, co posłużyło Putinowi do rozpoczęcia wojny w Czeczenii. Zwraca uwagę bardzo duże podobieństwo z portretem pamięciowym jednego ze sprawców, sporządzonym wtedy na podstawie relacji świadków.
W piątek w wyniku odniesionych ran do dymisji podał się również przywódca ługańskich separatystów Walerij Bołotow.
Kresy24.pl / Iterfax, Kommersant


