
Fot: printscreen/YouTube/Ont
Białoruska propaganda opublikowała dwa kolejne materiały z dezerterem Emilem Czeczko – wersja dłuższa na kanale propagandzistki Ksenii Lebiediewej i krótsza na TV ONT. W krótszym materiale przyznaje (po polsku), że „miał problemy z prawem związane z matką” i „leczył się od uzależnienia alkoholowego”.
Nie jest w stanie precyzyjnie wskazać, gdzie znajduje się miejsce, gdzie rzekomo polscy żołnierze zabijali imigrantów – tłumaczy, że „często nas przerzucano i nie znaliśmy tamtej okolicy”.
Zapewnia, że nie jest agentem KGB, ale na pytanie, czy ma przyjaciół na Białorusi odpowiada dość niejednoznacznie: „Wydaje mi się, że nie mam”.
Chce zostać i pracować na Białorusi. Z dłuższego nagrania wynika, że dobrze zna rosyjski i swobodnie używa fachowego sformułowania służb białoruskich – „kontrrazwiedupr” (na określenie polskiej SKW).
https://www.youtube.com/watch?v=XbNXjf24I3Y



