Parlamentarna Komisja Wolności Słowa poparła projekt rezolucji, wzywającej całą legislatywę do wprowadzenia zakazu transmisji piłkarskich mistrzostw świata, których organizatorem jest Federacja Rosyjska.
10 maja do Rady Werchownej wpłynął projekt rezolucji nr 8343, w którym jego autorzy postulują, aby uznać transmisję wydarzeń związanych z Mundialem, a mających miejsce na terenie Rosji [jak widać nie chodzi tylko o mecze] za złamanie słusznych praw i interesów obywateli ukraińskich, którzy cierpią z powodu agresji Wielkiego Brata oraz tymczasowej okupacji przez tegoż Krymu i Donbasu.
W dołączonej do rezolucji nocie można z kolei przeczytać, że w imprezie wezmą udział najwyżsi przedstawiciele władz rosyjskich, a tamtejsze media skrzętnie wykorzystają tę okazję do promocji kraju na arenie międzynarodowej. W konsekwencji ucierpi na tym zewnętrzny nacisk na Kreml, by ten wycofał się ze swojej zaborczej polityki. Niech więc zatem Ukraina przynajmniej nie przykłada do tego ręki.
Niezależnie od rezolucji, władze w Kijowie podjęły już szereg działań zmierzających do obłożenia imprezy embargiem na Ukrainie. I tak na przykład tamtejszy PZPN odmówił akredytacji dziennikarzom, ubiegającym się o prawo komentowania rozgrywek; straż graniczna kilkakrotnie ponawiał apel, by nie jeździć do Rosji w najbliższych tygodniach; ministrowie spraw zagranicznych i sportu ze swej strony wydali podobne w treści oświadczenie.
Tymczasem ludzi do futbolu ciągnie…
Telesfor

