
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Polski Radosławem Sikorskim, grudzień 2023. Fot.: Kancelaria Prezydenta Ukrainy
W czwartek 19 września wieczorem Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy skomentowało „nieakceptowalne propozycje” w sprawie przyszłości okupowanego przez Rosję Krymu. Ukraińskie media oceniają, że komunikat MSZ odnosi się wprost do wypowiedzi szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, który zaproponował przeprowadzenia na Krymie referendum w sprawie statusu terytorialnego Pólwyspu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w swoim komunikacie podkreśliło, że integralność terytorialna Ukrainy „nigdy nie była i nie może być przedmiotem dyskusji i kompromisu”, co popierają Siły Zbrojne Ukrainy, partnerzy oraz prawo międzynarodowe.
„Krym jest środkiem ciężkości europejskiej architektury bezpieczeństwa. Jego pełne przywrócenie będzie możliwe dopiero po całkowitej deokupacji całego terytorium Ukrainy, w tym Półwyspu Ukraińskiego” – stwierdzono w oświadczeniu resortu.
MSZ Ukrainy wyraża oczekiwanie na wsparcie partnerów, aby zmusić Rosję do wycofania wojsk z Krymu i pociągnięcia jej do odpowiedzialności za naruszenia prawa międzynarodowego i popełnione zbrodnie.
Wszystkie wysiłki powinny być nakierowane na jak najszybsze osiągnięcie tych celów, a nie zaspokojenie w ten czy inny sposób apetytów Kremla kosztem interesów Ukrainy i prawa międzynarodowego
– podkreśliło Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Jak wskazuje portal „Europejska Prawda”, MSZ nie wyjaśniło, dlaczego opublikowało tę uwagę, ale pojawiła się ona po rozesłanej przez ukraińskie media propozycji polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w sprawie uregulowania statusu Krymu.
Według Sikorskiego Rosja i Ukraina nie będą mogły dojść do porozumienia w sprawie statusu Krymu, ale „moglibyśmy przekazać to mandatowi ONZ z misją przygotowania uczciwego referendum po sprawdzeniu, kto jest legalnym mieszkańcem itd.„moglibyśmy odłożyć tę decyzję o 20 lat”.
Społeczność międzynarodowa, a w szczególności Polska, nie uznają nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku. Sam Radosław Sikorski potwierdził to stanowisko w lutym tego roku.
ba za „Europejska Prawda”

