• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Polacy na (Bliskim) Wschodzie

Czego nam brakuje?

31 paź 2014

Polakom w długiej historii państwowości, zaborów, odzyskanej wolności zawsze czegoś brakowało. Głównie czasu na porządkowanie państwa – okres „liberum veto”, okres saski, okres utraty niepodległości, zbyt krótki okres międzywojnia, zbyt długi okres PRLu. Na szczęście, nie zabrakło ludzi, którzy swoją pracą i zaangażowaniem społeczników działali na rzecz kraju i wyciągali ojczyznę z tarapatów.

W XIX wieku obsesją pozytywistów stał się kult pracy od podstaw. Nie oznacza to, że nikt przed nimi nie dostrzegał, że kraj potrzebuje pracy i przedsiębiorczości, wiedzy i nowoczesności – tak, jak tego chcieli pozytywiści i tak, jak rozumieli cywilizacyjne znaczenie pracy. Dużo prawdy zapewne jest w twierdzeniu, że literatura i kultura polska czci a nawet wielbi odwagę, ale zapomniała o szacunku dla pracy. Brak nam bohaterów zwyczajnych i przyziemnych, wyobraźnię Polaków często kształtowały postawy pół-szaleńców. Ale mimo wszechobecnego wzorca romantycznego bohatera, który z fantazją zginie za miliony, kolejne miliony swoją pracą codzienną próbowały udowodnić, że „dawniej ludzie walczyli mieczami, głośno, groźnie, burzliwie; dziś walczyć mogą i powinni tylko pracą serc swych, głów i rąk, cicho, skromnie, po prostu”.

Brakuje nam dziś takich dziewiętnastowiecznych założeń i ludzi do ich realizowania – szczególnie Polakom poza krajem. Tu, we Lwowie i w okolicach, mieliśmy ich całe rzesze zupełnie niedawno, w okresie radzieckim: organizatorów tajnych kompletów z historii, literatury i religii; nauczycieli z polskich szkół, kapłanów wędrujących, twórców zespołów teatralnych i teatrzyków amatorskich.

Wiedzieli po co to robią i nic nie było w stanie odwieść ich od myśli, że pracę, za którą w każdej chwili mogli wylądować w więzieniu lub na zesłaniu, winni są Polsce. Tej mitycznej ojczyźnie za żelazną kurtyną. Uczyli nas języka, tradycji, rzetelności i uczciwości – w roku 1948 i 1956, w 1968 i 1972, i jeszcze później w 1989. Nie bali się i nie mieli wymówek, bo wiedzieli, że jeśli nie oni – to kto?

Przedwojenni profesorowie wyższych uczelni zamieniali się w podrzędnych bibliotekarzy, intelektualiści pracowali fizycznie, księża bywali stróżami w parkach miejskich.

Wieczorami rodzice przyprowadzali nas do ich mieszkań, przy dużych stołach zastawionych książkami i talerzami z kanapkami opowiadali nam o rzeczach ważnych, za darmo, z potrzeby serca. Przy tych samych stołach pod koniec października wycinaliśmy lampiony z orzełkiem przeznaczone na dzień zaduszny i na święto niepodległości – na groby osób zasłużonych. Tamci ludzie i tamte czasy są tak odległe, aż trudno uwierzyć, że ktokolwiek z nas w tym uczestniczył, że ktoś jeszcze to pamięta.

Dzisiaj wygląda na to, że ludzi od przekazywania ważnych rzeczy było za mało, że nie do końca potrafili przekonać nas do swoich wartości. A może źle ich słuchaliśmy? Bo skąd w nas taka apatia, roszczeniowość, dlaczego tak ciężko nam robić coś z przekonania, nie użalając się na los i brak dofinansowania?

Polacy w kraju są niezadowoleni z siebie (marne drogi, źli politycy, słaba służba zdrowia, za mało narodowo, za mało kosmopolitycznie), Polacy na wschodzie są niezadowoleni z Polaków w kraju (a my tu tak trwamy, dofinansujcie nam coś jeszcze). Niezadowolenia tych pierwszych nic nie jest w stanie poprawić – ani wyniki gospodarcze kraju, ani niezły status materialny. Niezadowolenia i roszczeniowości tych drugich też nic nie zmieni, choć większość ich potrzeb powinien zaspokoić kraj w którym mieszkają i płacą podatki w ramach wspierania mniejszości.

Listopad zawsze skłania do refleksji jak to z nami jest. Od dnia, kiedy wspominamy naszych zmarłych, poprzez obchody święta niepodległości, aż po wspomnienie nieudanego zrywu powstańczego często mamy okazję do rozważań o postawach i losach Polaków. W tych datach zawarty jest duży ładunek emocjonalny: czcimy naszych przodków, cieszymy z naszej wolności, rozważamy nasze klęski. Oczywiście, jeśli mają one dla nas jakiekolwiek znaczenie i sens.

Z Polakami na terenie współczesnej Ukrainy bywa różnie, co powoduje, że pytań do zadawania jest znacznie więcej. Jak odnaleźć się z polskością poza granicami kraju? Jak budować swoją tożsamość? Jaki jest Polak na Ukrainie? Na jakiej zasadzie buduje swoją tożsamość, skoro często nie zna języka i kultury. Gdzie w XXI wieku zazębiają się elementy wspólnoty narodowej? Czy wystarczy podpisać deklarację o przynależności, dostać Kartę Polaka i ewentualnie pójść kilka razy na cmentarz z bukiecikiem biało-czerwonych chryzantem?

Odpowiedzi często brak, bo zbyt różni są ci, którzy mówią o sobie „Polak” we Lwowie, w Mościskach, w Żytomierzu, w Doniecku czy Odessie. Polski patriotyzm na wschodzie też jest różny – bywa szczery, ale bywa okolicznościowy „od obchodów do obchodów” i dla wzbudzania litości w sercach rodaków z kraju; zdarza się z domieszką religijnego i udawanego uwielbienia ojczyzny oraz taki z przyzwyczajenia.

Karolinę Lanckorońską, która całe życie spędziła na obczyźnie poproszono w latach 90. XX w. o wypowiedź w ankiecie czasopisma Znak „Czym jest polskość”, dała znakomitą odpowiedź: „Polskością jest dla mnie świadomość przynależności do narodu polskiego. Uważam, że należy dać możliwie konkretne dowody tej świadomości, natomiast nie rozumiem potrzeby jej analizy”.

Wciąż potrzebujemy tych konkretnych dowodów, zamiast skarg, zażaleń i podań. Wzorem niech będą dla nas ci, którym zapalimy znicze na cmentarzu Łyczakowskim i Janowskim we Lwowie, na wszystkich cmentarzach na teranie kraju i w dawnych województwach Rzeczpospolitej. Wszędzie tam znajdziemy ludzi, które swoją upartą pracą przyczynili się do małych i dużych sukcesów Polski. Obyśmy umieli brać z nich przykład.

Na Święto Niepodległości więcej radości z tego dnia, większego poczucia wspólnoty, bez awantur politycznych i smutnych refleksji.

Zapraszamy Państwa do udziału w Światełku Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego. 1 listopada od godziny 9:00 aż do zmierzchu przy specjalnie oznakowanych punktach będą czekały znicze, które zapalimy na opuszczonych grobach. W punkcie informacyjnym przy wejściu na cmentarz wolontariusze zgłaszający się do rozstawiania zniczy dostaną znaczki i mapki z zaznaczoną kwaterą.

Znicze, podobnie jak w latach ubiegłych, zostały zakupione dzięki wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

Beata Kost, Kurier Galicyjski. Tekst ukazał się w nr 20 (216), 31 października – 13 listopada 2014

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

K24Zapalając światełko pamięci Default ThumbnailZa głupi na Kartę Polaka? K24To zagłada mediów na Wschodzie. Wszystkie zamkną?
  • Tagi
  • Donieck
  • granica
  • Janowski
  • konsulat
  • kultura
  • literatura
  • Łyczakowski
  • niepodległość
  • patriotyzm
  • Polacy na Kresach
  • tradycja
  • zwyczaje
  • Żytomierz
Sekcja komentarzy tymczasowo niedostępna

W związku z przygotowaniami do uruchomienia platformy wsparcia portalu Kresy24.pl oraz walką z zalewem toksycznych treści, możliwość komentowania została czasowo zawieszona. Już wkrótce przywrócimy sekcję komentarzy w nowej, kulturalnej formule – jako przestrzeń dostępną wyłącznie dla naszych stałych Czytelników i Patronów wspierających utrzymanie redakcji.

Najnowsze wiadomości
Patrioty w rękach Rosji? To nie brak zaufania do Kijowa powstrzymuje USA

Patrioty w rękach Rosji? To nie brak zaufania do Kijowa powstrzymuje USA

Ukraińskie media alarmują Brukselę. Polska pod lupą KE za traktowanie Ukraińców

Ukraińskie media alarmują Brukselę. Polska pod lupą KE za traktowanie Ukraińców

Robactwo wchodzi na białoruskie stoły. Mniam! (WIDEO)

Robactwo wchodzi na białoruskie stoły. Mniam! (WIDEO)

Wielki bunt Chińczyków w Rosji! Otoczyli policję (WIDEO)

Wielki bunt Chińczyków w Rosji! Otoczyli policję (WIDEO)

Putin postawił Armenii ultimatum. Ma miesiąc na kapitulację!

Putin postawił Armenii ultimatum. Ma miesiąc na kapitulację!

Strach podejść! Pierwszy raz pokazali z bliska (WIDEO)

Strach podejść! Pierwszy raz pokazali z bliska (WIDEO)

Siał antypolski terror na Kresach. Zełenski ściąga szczątki przywódcy OUN

Siał antypolski terror na Kresach. Zełenski ściąga szczątki przywódcy OUN

Ognista szarańcza spadła na kolejne miasta! (WIDEO)

Ognista szarańcza spadła na kolejne miasta! (WIDEO)

Tak zabijałem. Rosyjski deputowany Dumy wyznaje

Tak zabijałem. Rosyjski deputowany Dumy wyznaje

Wszyscy czekają na finał. Otoczenie Łukaszenki już to wie

Wszyscy czekają na finał. Otoczenie Łukaszenki już to wie

Łukaszenka bije na alarm: „Możemy zniknąć jako naród”

Łukaszenka bije na alarm: „Możemy zniknąć jako naród”

Pożar rafinerii 7 tys. km od Ukrainy! Przypadek? (WIDEO)

Pożar rafinerii 7 tys. km od Ukrainy! Przypadek? (WIDEO)

Aleksander Milinkiewicz nie żyje. Odszedł wielki przyjaciel Polski

Aleksander Milinkiewicz nie żyje. Odszedł wielki przyjaciel Polski

„To demoniczny reżim”. Usłyszała relacje i zmieniła zdanie

„To demoniczny reżim”. Usłyszała relacje i zmieniła zdanie

Zapomniane ludobójstwo. Operacja polska NKWD (NASZ FILM)

Zapomniane ludobójstwo. Operacja polska NKWD (NASZ FILM)

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. O nas i Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja