W czasie kiedy części Rosjan odbierane są emerytury amerykańskie oświadczenie o 40-miliardowym majątku Władimira Putina najwyraźniej spowodowało panikę na Kremlu. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow ostro protestuje, ale Biały Dom potwierdza: taka jest prawda.
Opinia Ministerstwa Finansów USA o skorumpowaniu prezydenta Rosji Władimira Putina “są całkowicie zgodne z punktem widzenia administracji Baracka Obamy” – oświadczył Sekretarz Prasowy Białego Domu Josh Earnest w czasie briefingu prasowego – podało BBC.
Czy Kreml to zignoruje czy zareaguje? – zastanawiali się dziennikarze. Kreml postanowił zareagować. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zadzwonił w piątek do Sekretarza Stanu USA Johna Kerry i wyraził swoje oburzenie z powodu oskarżeń USA pod adresem Władimira Putina – informuje służba prasowa rosyjskiego MSZ.
Zarzuty wobec rosyjskiego prezydenta Ławrow określił jako “zmyślone i bezpardonowe”. Ponadto MSZ w Moskwie oskarżyło Stany Zjednoczone o “podsycanie napięcia w stosunkach dwustronnych”.
Przypomnijmy, że 25 stycznia br. wiceminister finansów USA ds. terroryzmu i wywiadu finansowego Adam Shubin oświadczył, że Władimir Putin jest skorumpowany. Prywatny majątek rosyjskiego prezydenta zachodni eksperci szacują na 40 mld USD.
Kresy24.pl


