
Aleksander Łukaszenko na spotkaniu 4 października. Fot: printscreen/belta.by
Źródła kanału w Telegramie „Białoruski wywiad” twierdzą, że władze Białorusi zamkną granicę dla mężczyzn poniżej 55 roku życia.
Jeszcze w lutym br. białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka zapewniał, że nie planuje mobilizacji na Białorusi i nie zostanie ona ogłoszona, więc „Białorusini mogą być spokojnie”. Jednocześnie nie ukrywał, że wciąż przygotowuje się do wojny.
Tymczasem według doniesień kanału „Białoruski wywiad”, Łukaszenka nalega na rewizję wielu przepisów stanu wojennego, tłumacząc tę konieczność „szybko zmieniającym się charakterem zagrożeń” i „możliwym nowym rodzajem wojny hybrydowej”.
„Rada Bezpieczeństwa i administracja Łukaszenki pilnie finalizują zestaw środków (drony, wojna elektroniczna, pociski, zamykanie granic, zakazy podróżowania, milicje itp.)”, pisze kanał wskazując, że zostaną one wprowadzone w zależności od poziomu ogłoszonego reżimu zagrożenia”, donosi kanał „Białoruski wywiad”, powołując się na swoje źródła.
„Wezwanie w pierwszej fali mobilizacyjnej (zgodnie z planem – pilne przeszkolenie wojskowe) dotyczy osób w wieku 21-35 lat, które odbyły służbę wojskową oraz oficerów rezerwy w wieku 22-38 lat. Według odrębnego planu wezwani zostaną lekarze, ponieważ stacjonarne placówki medyczne zostaną częściowo lub całkowicie przekształcone w jednostki wojskowe o profilu medycznym.
Po ogłoszeniu pierwszej fali „pilnych ćwiczeń wojskowych” wprowadza się zakaz podróżowania do wszystkich krajów dla wszystkich mężczyzn poniżej 55 roku życia i kobiet-rezerwistów. Kolejne „fale” przewidują pobór w razie konieczności dla wszystkich kategorii wiekowych bez względu na wcześniejsze doświadczenie w służbie wojskowej oraz ograniczenia kwalifikowalności według zapotrzebowania na specjalności cywilne” – podał kanał Telegram.
ba za t.me/heneral_kgb



