
Na pokojowo protestujących (w tym np. emerytki i kobiety z małymi dziećmi) napadli, oprócz zamaskowanych OMON-owców i ludzi w cywilnych ubraniach, także zamaskowani mężczyźni w mundurach koloru khaki bez żadnych odznaczeń. Mieli kabury z bronią i pałki. Niezależny białoruski portal Tut.by pisze, że wśród zatrzymanych były nawet starsze kobiety. Potem próbowano odbić zatrzymanych.
Dozens of people detained at the rally in solidarity with Maria Kalesnikava. pic.twitter.com/MQQdc2FguC
— Franak Viačorka (@franakviacorka) September 8, 2020
Na ulicę wróciła agrasja wobec kobiet. OMON nie ma skrópołow. To znaczy dostali taki rozkaz pic.twitter.com/EoG6EX7cKS
— Andrzej Poczobut (@poczobut) September 8, 2020
Mińsk. Próba zablokowania samochodu więziennego z zatrzymanymi dziewczynami. pic.twitter.com/Pc6DgZnViB
— Andrzej Poczobut (@poczobut) September 8, 2020
Tak zatrzymywano Białorusinów na dzisiejszej akcji solidarności z Maryją Kalesnikawą 🤬🤬 pic.twitter.com/HnyrbClxUm
— Biełsat po polsku (@Bielsat_pl) September 8, 2020
Horrific scene from Minsk yesterday. It feels like 1937 not 2020.
photo: EPA pic.twitter.com/rRdK21elSJ
— Franak Viačorka (@franakviacorka) September 9, 2020
Mimo represji i przemocy, rozproszone akcje protestu bezustannie trwają w Mińsku i innych białoruskich miastach – na ulicach, uczelniach, osiedlach, na blokach (gdzie np. wywieszane są biało-czerwono-białe flagi, zrywane na polecenie władz, by znowu mieszkańcy wywiesili nowe), w zakładach pracy itd.



