Jakucki szaman Aleksander Gabyszew, który organizował pieszą wyprawę do Moskwy, by “wygonić Putina”, złożył skargę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu na jego zatrzymanie 10 grudnia oraz wszczętą przeciwko niemu sprawę z powodu niestosowania się do poleceń funkcjonariusza, za co został skazany na 1000 rubli grzywny.
Policjanci twierdzili, że Gabyszew naruszył prawo, bo nie mogli mu wręczyć pisma administracyjnego z żądaniem zatrzymania pochodu wraz ze zwolennikami w kierunku Moskwy. Do jego przerwania i zatrzymania doszło jeszcze na Syberii.
We wniosku do Strasburga podkreślono, że tak naprawdę policjanci bez żadnych podstaw prawnych nakazali szamanowi oddanie miecza, który ze sobą miał. Podkreślono także, że nie było podstaw prawnych do przerwania marszu i zatrzymania Gabyszewa i jego stronników. Oprócz tego do ETPCz zwrócili się zwolennicy szamana Aleksiej Brylew i Kiryłł Muchtarulin, którzy wtedy również byli zatrzymani.
Tymczasem szaman ujawnił, że przygotowuje się do kolejnej próby marszu na Moskwę.
Oprac. MaH, unian.net
