• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Historia i Wspomnienia

Naliboki – echo tragicznych wydarzeń

20 kwi 2014

Po wędrówce leśnymi drogami, które łączą historyczne osady, wsie zamieszkałe przez Polaków, szlacheckie zaścianki, jadę rowerem do byłego miasteczka, a teraz wsi Naliboki. Z daleka widzę wieże kościoła, górujące nad Nalibokami. Miejscowość ma długie dzieje, ale zawsze, gdy myślę o Nalibokach, wspominam straszną tragedię, która stała się udziałem miejscowej ludności podczas ostatniej wojny…

Z historii miasteczka

Administracyjnie Naliboki znajdują się obecnie w rejonie stołpeckim. Leżą 45 km od Stołpców, nad rzeką Kamionką, na skrzyżowaniu dróg prowadzących do Szczorsów, Iwieńca i Kamienia. Pierwszą wzmiankę o Nalibokach źródła historyczne podają w roku 1447. Na przestrzeni wieków należały do Zawiszów, Szemetów, a od 1555 roku tutejsze miejscowe dobra były własnością Radziwiłłów, którzy w 1636 r. ufundowali tu kościół.

Głównym zajęciem ludności od najdawniejszych czasów było rolnictwo. Warunki sprzyjały też rozwojowi bartnictwa, rybołówstwa i polowań. Począwszy od XVII wieku rozszerza się pasieczny system pszczelarstwa. W jednym z dokumentów znajduję taki zapis: “W 1682 roku w majątku Naliboki było 39 barci pszczół dworowych, prócz tego 12 bartników w lesie trzymało jeszcze 180 barci pszczół. 475 pasiek naliczono u chłopów we wsiach”.

W XVII-XVIII wiekach dookoła dworu powstaje wieś. W 1722 roku niedaleko Nalibok Anna Katarzyna Radziwiłł założyła hutę szkła, w której produkowano m.in. szklanki, butelki, kieliszki, lampy i inne wyroby. W 1736 roku nalibocka huta szkła przeniosła się do Jankowicz nad rzeką Szura. Nalibockie wyroby w kraju i za granicą słynęły z subtelnej piękności. Puszcza Nalibocka dawała nie tylko las, ale i rudę żelazną z bagien. W 1830 roku powstała koło miasteczka huta żelaza, w której produkowano m. in. żelazo okrągłe i czworokątne, a potem szyny kolejowe. W 1921 roku w miasteczku mieszkało 515 osób, teraz – około 700.

Po wjeździe do Nalibok kieruję się do kościoła. Jeszcze król Zygmunt August nakazał zbudować w Nalibokach kaplicę chrześcijańską, która została ukończona w roku 1540. Albrecht Stanisław Radziwiłł w 1636 roku zbudował na miejscu kaplicy pierwszy kościół. W 1655 roku, w czasie najazdu szwedzkiego, a potem rosyjskiego, kościół został zniszczony. Około 1704 roku Radziwiłłowie zbudowali nowy kościół pw. św. Bartłomieja. Świątynia służyła wiernym przez 239 lat do maja 1943 roku. Drugi kościóła – pw. św. Józefa – zbudowano w latach 1935-1939.

Oba kościoły zostały zniszczone w 1943 roku. Kościół św. Bartłomieja spalili partyzanci sowieccy. Jak wspominają starsi mieszkańcy Nalibok, był to piękny drewniany budynek z modrzewiowego drewna puszczańskiego. Spłonęły cenne ołtarze, obrazy, przedmioty liturgiczne, inne kosztowności… Obecny kościół pw. Wniebowzięcia NMP zbudowano w latach 1990-1995 na fundamentach kościoła z okresu międzywojennego. Obok kościoła stoi drewniana kaplica.

Walka Armii Krajowej

W czasie II wojny światowej walka Polaków przeciwko okupantom niemieckim na terenach Puszczy Nalibockiej przybrała ogromne rozmiary. Na prawym brzegu Niemna, poza większymi miastami niepodzielnie “rządziła” Armia Krajowa, skutecznie zwalczając Niemców. Polacy walczyli nie tylko z okupantem niemieckim o niepodległość Ojczyzny, lecz również zwalczali bezprawie, anarchię i bandytyzm. Te groźne zjawiska zawsze ujawniają się i szerzą w trudnych czasach.

W nierównej walce żołnierze AK nie byli osamotnieni. Dobrowolnie pomagały im tysiące ludzi, nawet niezaangażowanych w konspirację. Bez ich codziennej pomocy, bez dokładnej informacji o zbrodniczych oddziałach i grupach, żołnierze AK nie byliby w stanie skutecznie ich zwalczać, bronić bezbronnych ludzi przed bandytami.

Nie można kłamać ani milczeć

Odwiedziłem cmentarz katolicki koło kościoła, żeby oddać hołd pamięci Polakom, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Czytam napisy w języku polskim na trzech tablicach pamiątkowych:

W hołdzie żołnierzom Armii Krajowej Polakom i Białorusinom poległym i pomordowanym w latach II wojny światowej. Towarzysze broni

W hołdzie ks. prałatowi Józefowi Bajko, ks. Józefowi Boradynowi. Zginęli 8 VIII 1943 r. z rąk hitlerowców w obronie wiary i Ojczyzny. Parafianie

W hołdzie 127 mieszkańców Nalibok, zamordowanych 8 V1943 r. Parafianie

Najwięcej pytań wywołuje napis na trzeciej tablicy. Dlaczego nie napisano kto był mordercą polskiej ludności cywilnej, z czyich rąk poległo 127 mieszkańców Nalibok? I czemu do tej pory, chociaż mieszkańcy o tym wiedzą i są świadkowie tamtej tragedii, nie można ujawniać morderców? W wydaniach białoruskich próżno szukać prawdziwej informacji o masakrze z 8 maja 1943 roku i tragicznych wydarzeniach z wojny, które przeżyły Naliboki i inne miejscowości na obszarach Puszczy Nalibockiej. Otwieram wydany w 2000 roku XI tom Białoruskiej Encyklopedii i czytam, że podczas wojny partyzanci przeprowadzili bitwy nalibockie w 1942 i 1943 r., a Niemcy w lipcu 1943 r. spalili wieś i zamordowali 109 mieszkańców. Encyklopedia ta podaje:

8.05.1943 r. oddziały partyzanckie im. Dzierżyńskiego, im. Suworowa i “Bolszewik” pod dowództwem P. Gulewicza rozgromiły garnizon (około 250 hitlerowców) we wsi Naliboki. Po ostrzale artyleryjskim i moździerzowym partyzanci przeszli do ataku. W wyniku działań spalili wszystkie założenia i budynki administracyjne okupanta, w tym elektrownię, tartak, koszary, zdobywając dużo broni.

Po takich “informacjach” powstaje jeszcze więcej pytań. Od różnych kłamstw z czasów II wojny światowej i epoki sowieckiej aż się roi również w tak zwanych Księgach Pamięci. Nadal pojawiają się artykuły białoruskich historyków zawierające nieprawdziwe informacje. Wychodzi na to, że współczesne państwo białoruskie chroni, nie wiadomo dlaczego, sowieckich morderców. Ale ludzie chcą znać prawdę. Są jeszcze żywi świadkowie tamtej tragedii.

Wacław Nowicki, urodzony w Nalibokach, był świadkiem podwójnej tragedii tutejszej ludności w 1943 roku. Był harcerzem, AK-owcem, więźniem Buchenwaldu i Bergen-Belsen. Obecnie mieszka w Polsce i jest autorem książki wspomnieniowej “Żywe echa”. “Boże, dopomóż mi pisać prawdę i wyłącznie prawdę, nie tylko w każdym zdaniu, ale i w słowie, a ból, od którego papier blednie, zamienia się w wiór – jak mówią poeci – już tylko Tobie zostanie” – tak rozpoczyna autor swoją książkę.

Wacław Nowicki pisze, że pierwsza tragedia rozpoczęła się 8 maja 1943 roku o godzinie piątej nad ranem. Na Naliboki zdradziecko napadli partyzanci sowieccy. Wśród nich był Tewje Bielski (albo Szolem Zorin) z oddziałem żydowskim, partyzancki oddział pod dowództwem Pawła Gulewicza z Brygady im. Stalina oraz oddział pod dowództwem Rafała Wasilewicza. W ciągu dwóch godzin oprawcy zamordowali 128 mieszkańców – Polaków, cywilów – przeważnie mężczyzn, ale także dzieci i kobiety, których niby to podejrzewali o przynależność do samoobrony lub do Armii Krajowej. Zginął również jeden białoruski policjant.

Wcześniej w Nalibokach powołano niewielki oddział samoobrony pod dowództwem Eugeniusza Klimowicza, ale tej nocy nie było go we wsi. W tym czasie Niemców we wsi nie było także. Nocował jedynie u swoich krewnych jeden policjant białoruski z samoobrony, który przyjechał z Iwieńca. Partyzanci sowieccy spalili kościół, szkołę, pocztę, remizę, część domów mieszkalnych i budynków gospodarczych, były przypadki, że razem z ludźmi. Grabili mienie, ukradli ze wsi około 100 krów i 70 koni.

Kolejna tragedia odbyła się rankiem 8 sierpnia 1943 roku. Tym razem to Niemcy przeprowadzili w Nalibokach pacyfikację w ramach antypartyzanckiej akcji pod kryptonimem “Herman”. Rozstrzelali trzech księży, spalili domy i budynki gospodarcze. Części mieszkańców Nalibok pacyfikatorzy powiedzieli, że zostaną przesiedleni na inny teren, gdzie nie ma lasów i partyzantów, ale wywieźli ich wgłąb Rzeszy na roboty przymusowe. Ileż wycierpieli mieszkańcy Nalibok od dwóch totalitaryzmów i ich oprawców!

Oddziały AK na terenach Puszczy Nalibockiej bardzo stanowczo zareagowały na te zbrodnie. Mając dosyć sowieckiego i niemieckiego terroru przeciwko miejscowej ludności legendarny porucznik Jan Piwnik ps. “Ponury”, dowódca batalionu Armii Krajowej wchodzącego w skład 77 Lidzkiego Pułku Piechoty AK wydał rozkaz: “Zameldować się u mnie wraz z uzbrojeniem (…) do polskich oddziałów partyzanckich, by razem bronić tutejszych mieszkańców przed grabieżcami tak niemieckimi, jak i żydowsko-bolszewickimi”.

Na Białorusi nie jest dziś znany fakt, że 8 maja 1943 roku w Nalibokach odbył się mord na Polakach, którego dokonały oddziały partyzantki sowieckiej. Zbrodnie w Nalibokach kwalifikowane są przez międzynarodowe instytucje jako zbrodnie komunistyczne, będące jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości, których karalność nie ulega przedawnieniu. Obecnie możemy spojrzeć z większym spokojem i obiektywizmem na pewne sprawy, minęło sporo czasu od tragicznych wydarzeń. Ale prawdę powiedzieć trzeba!

Derewno

Opuściłem Naliboki i jadę malowniczym zagajnikiem w kierunku wsi Derewno. Urocze krajobrazy pomagają mi uciszyć emocje po Nalibokach. Już pozostały za plecami Jankowicze, gdzie po 1738 roku działała huta szkła. Miejscowi rzemieślnicy, także z okolicznych Ogrodników, Derewna i Niwnego szlifowali pieczęcie, robili rękojeści do zbroi z metali szlachetnych.

Za Jankowiczami przejeżdżam rzekę Szura. Na krańcu lasu przy drodze widać wielki krzyż katolicki z tablicą pamiątkową. Czytam napis na tablicy w języku polskim i białoruskim: “Pamięci ofiar pacyfikacji hitlerowskiej przeprowadzonej latem 1943 r. i księdza Pawła Dołżyka, proboszcza parafii Derewno”. Wcześniej, 24 kwietnia 1943 roku, partyzanci sowieccy z Brygady im. Żukowa spalili część miasteczka. Zostały zniszczone 92 domy. Kolejna tragedia z czasów wojny.

Przy wjeździe do Derewna, jak w wielu miejscowościach, stoi krzyż katolicki. Derewno znajduje się w odległości 28 km od Stołpców. Znane jest od pierwszej połowy XV wieku jako majątek, wokół którego w 1525 roku Kieżgajłło założył miasteczko. Później Derewno należało do Zawiszów i Radziwiłłów. W 1928 r. w miasteczku mieszkały 892 osoby, obecnie zaś jest ich około 1800. Zauważam, że prawie przy każdym domu pasą się kozy.

Na wzgórzu w centrum wsi wznosi się śnieżnobiała wieża kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Murowaną świątynię zbudowano w 1590 roku, jej fundatorami byli Mikołaj Krzysztof Radziwiłł i jego żona Helena Eufemia z Wiszniewieckich. W księgach inwentaryzacyjnych można prześledzić przebieg budowy kościoła. Wstąpiłem do świątyni i zachwyciłem się jej pięknem. Liczy ona już ponad 420 lat. Liturgie odbywają się tu w języku polskim i białoruskim.

Niedaleko kościoła stoi krzyż Straży Mogił Polskich, na nim tabliczka z napisem: “Żołnierzom Stołpecko-Nalibockiego Zgrupowania Armii Krajowej. Rodacy”. Odwiedzam cmentarz parafialny. Znajduje się na nim drewniana kaplica zbudowana w XIX wieku. W roku 1979 władze zwróciły ją parafianom.

Przy wejściu na cmentarz leży kamień z napisem w języku rosyjskim: “Tu są pochowani krewni F. Dzierżyńskiego”. Stoją trzy pomniki z ciemno-szarego granitu. Przechodząc obok czytam na pierwszym pomniku inskrypcję w języku rosyjskim: “Dzierżynskij Edmund Iosifowicz. 1839-1882”. To grób ojca. Obok – siostry i brata “żelaznego Feliksa”. W miasteczku zauważam dużo symboli religijnych. Krzyż katolicki stoi nad stawem, na każdym skrzyżowaniu ulic, na wjeździe i wyjeździe z Derewna.

Tragiczne wydarzenia z czasów wojny w Nalibokach, Jankowiczach i Derewnie są ważne dla naszej wspólnej pamięci, zarówno Polaków, jak i Białorusinów. Otwarte mówienie o trudnych sprawach z przeszłości, o tragicznym losie Polaków i całej ludności będzie służyło wzajemnemu porozumieniu. Natomiast zakłamywanie historii lub przemilczenie pewnych faktów jest po prostu niezrozumiałe.

Bernard Pakulnicki

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

8 maja w Historii Kresów8 maja w Historii Kresów K24Pacyfikacja Naliboków 6 sierpnia 1943 r. Naliboki – kościół świętego BartłomiejaNaliboki – kościół świętego Bartłomieja
  • Tagi
  • Armia Krajowa
  • Bajko
  • Bielski
  • Boradyn
  • Derewno
  • Dzierżyński
  • Gulewicz
  • historia
  • historia Kresów Wschodnich
  • II wojna światowa
  • Iwieniec
  • Kamień
  • Kamionka
  • Klimowicz
  • Kościół katolicki
  • Kresy Wschodnie
  • Mickiewicz
  • Naliboki
  • Niemen
  • Nowicki
  • partyzanci
  • partyzantka sowiecka na Kresach
  • Piwnik
  • Polacy na Białorusi
  • Polacy na Kresach
  • polskie cmentarze na Kresach
  • Puszcza Nalibocka
  • Radziwiłł
  • religia
  • Stołpce
  • wojna
  • zbrodnie niemieckie
  • zbrodnie sowieckie
  • Żydzi
  • Zygmunt August
Sekcja komentarzy tymczasowo niedostępna

W związku z przygotowaniami do uruchomienia platformy wsparcia portalu Kresy24.pl oraz walką z zalewem toksycznych treści, możliwość komentowania została czasowo zawieszona. Już wkrótce przywrócimy sekcję komentarzy w nowej, kulturalnej formule – jako przestrzeń dostępną wyłącznie dla naszych stałych Czytelników i Patronów wspierających utrzymanie redakcji.

Najnowsze wiadomości
Myśliwy z Rosji nie wie z kim zadarł. Klątwa Bubo już blisko (WIDEO)

Myśliwy z Rosji nie wie z kim zadarł. Klątwa Bubo już blisko (WIDEO)

Gdzie się pchasz? Chinom przestało się to podobać!

Gdzie się pchasz? Chinom przestało się to podobać!

Taki paradoks. Kogo Rosjanie obwiniają za kryzys paliwowy

Taki paradoks. Kogo Rosjanie obwiniają za kryzys paliwowy

Fatalny błąd Putina. Chciał ich uciszyć – obudził młodych!

Fatalny błąd Putina. Chciał ich uciszyć – obudził młodych!

Paraliż eksportu zboża! Porty stanęły

Paraliż eksportu zboża! Porty stanęły

800 km/h w 5 sekund! Latający pociąg pobił rekord

800 km/h w 5 sekund! Latający pociąg pobił rekord

Girkin: Jesienny koszmar blisko, nie zdołamy odpowiedzieć

Girkin: Jesienny koszmar blisko, nie zdołamy odpowiedzieć

Noc grozy nad morzem! Użyli całego arsenału (WIDEO)

Noc grozy nad morzem! Użyli całego arsenału (WIDEO)

Anonimowy sondaż szokuje. Polacy pokazali, co myślą o Ukraińcach

Anonimowy sondaż szokuje. Polacy pokazali, co myślą o Ukraińcach

Ujawniono prośbę Vance'a do Zełenskiego

Ujawniono prośbę Vance'a do Zełenskiego

Atak dronów na przejście graniczne! (WIDEO)

Atak dronów na przejście graniczne! (WIDEO)

Patrioty w rękach Rosji? To nie brak zaufania do Kijowa powstrzymuje USA

Patrioty w rękach Rosji? To nie brak zaufania do Kijowa powstrzymuje USA

Ukraińskie media alarmują Brukselę. Polska pod lupą KE za traktowanie Ukraińców

Ukraińskie media alarmują Brukselę. Polska pod lupą KE za traktowanie Ukraińców

Robactwo wchodzi na białoruskie stoły. Mniam! (WIDEO)

Robactwo wchodzi na białoruskie stoły. Mniam! (WIDEO)

Wielki bunt Chińczyków w Rosji! Otoczyli policję (WIDEO)

Wielki bunt Chińczyków w Rosji! Otoczyli policję (WIDEO)

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. O nas i Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja