„Polski naród i Polska nie mają prawa do istnienia”, „Do Wisły jest ziemia Bałtów”. Za takie wpisy Sąd Dzielnicowy Wilna zakazał ich autorowi jedynie opuszczania mieszkania w godzinach 22:00-6:00 i korzystania z kawiarenek internetowych.
Kęstutis Šimkūnas jest z takiej decyzji sądu zadowolony. I nic dziwnego, skoro mógł zapaść, ale nie zapadł, wyrok 2 lat pozbawienia wolności.
„Polski naród i Polska nie mają prawa do istnienia, ponieważ jest to twór szkodliwy, twór, który się nie sprawdził. (…) może bym się zgodził zostawić trochę Polaków wokół Krakau, ale do Wisły jest ziemia Bałtów” – napisał Šimkūnas w komentarzu do artykułu na jednym z litewskich portali. A pod innym oświadczył: „Zniszczymy gównopolaków, w ponarskich rowach miejsca wystarczy”.
Po ogłoszeniu wyroku Šimkūnas powiedział: “Dziękuję, jest mi lżej. Bardzo dziękuję“.
Kresy24.pl/Delfi.lt
