Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas porannej rozmowy telefonicznej poprosił prezydenta Rosji Władimira Putina o wpłynięcie na bojowników, aby zaprzestali ostrzału pozycji wojsk ukraińskich w Donbasie. To jego dalsza część reakcji na śmierć czterech ukraińskich żołnierzy, którzy zginęli w czasie ostrzału przeprowadzonego przez „separatystów” w okolicach Pawłopola.
Zełenski poinformował o tym na spotkaniu w urzędnikami resortu spraw wewnętrznych.
Opisując przebieg rozmowy z Putinem Zełenski oświadczył, że poinformował rosyjskiego prezydenta, iż „nasi ludzie są zabijani”. Nie powiedział jednak, jak Putin na to zareagował.
„Mówią mi, że są pewne szczegóły, w których nasi ludzie strzelają do cywilów” – zwrócił się już do swoich urzędników. „Wszyscy mówią, że chcą pokoju. Wszyscy o tym mówią, ale oprócz słów musimy działać bardzo szybko – podkreślił.
„Naprawdę nalegałem i bardzo poprosiłem prezydenta Federacji Rosyjskiej, aby niezwłocznie wpłynął na to, aby ta strona po prostu zaprzestała tych działań [ostrzału – red.]. To nie są zabawki ” – dodał.
Poinformował też, że sprawie sytuacji w Donbasie i pilnego zwołania spotkania przywódców państw „Formatu normandzkiego” odbędzie dziś rozmowy telefoniczne z niemiecką kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Opr. TB, UNIAN
fot. UNIAN

